Kapitalny mecz, dobry wynik KS Toruń, dziwne decyzje sędziego [ZDJĘCIA]

Torunianie wygrali 49:41 w pierwszym spotkaniu półfinałowym PGE Ekstraligi.
Zawodnicy Jacka Gajewskiego na rewanż do Leszna pojadą z niezłą, 8-punktową zaliczką. Co warte podkreślenia, wszyscy (poza Jasonem Doylem) stanęli na wysokości zadania. Szybkością zadziwiał dotąd słabo jeżdżący Oskar Fajfer. Gnieźnianin z łatwością mijał liderów FOGO Unii Leszno Emila Sajfutdinowa (6. bieg), czy Nickiego Pedersena (wyścig 12.). Szkoda tylko, że po meczu był niedostępny dla mediów...

Wielką walecznością i inteligencją wykazał się w siódmej gonitwie inny gnieźnianin - Kacper Gomólski. Dwa biegi później 22-latek jednak przeszarżował, powodując upadek swój i Piotra Pawlickiego. Ku wielkiemu zdziwieniu obserwujących spotkanie został ukarany przez sędziego czerwoną kartką. Tym samym Artur Kuśmierz wykluczył go także z meczu rewanżowego. - Sędzia nie musiał pokazywać od razu czerwonej kartki. Podjął jednak taką decyzję, nic nie możemy zrobić - skomentował po spotkaniu trener torunian Jacek Krzyżaniak.

Arbiter niedzielnego meczu zdecydowanie nie miał dobrego dnia. W 6. wyścigu powinien bowiem wykluczyć Doyla, a "oberwało" się poszkodowanemu - Przemysławowi Pawlickiemu.

To był zły dzień sędziego, ale szczęśliwy dla osłabionego zespołu KS Toruń. Na wyjątkowo twardym torze dobrze pojechał Grigorij Łaguta (kapitalna szarża w 10. wyścigu!) oraz Adrian Miedziński. Świetnie zaprezentował się lider Paweł Przedpełski oraz Australijczuk Chris Holder. Ten ostatni, dzięki postawie fair-play i zapewne wcześniejszym decyzjom sędziego, pospiesznie zszedł z toru po wywrotce przy niekorzystnym wyniku ostatniego biegu.

- Dzisiaj wszyscy zostawiliśmy serce na torze. Do Leszna jedziemy po zwycięstwo. Nie będzie łatwo, ale dobrze, że jest czego bronić - powiedział bohater torunian Paweł Przedpełski.

Co warte podkreślenia, zziębnięta toruńska publiczność wyraziła solidarność z kontuzjowanym Darcym Wardem. Wielu kibiców miało na sobie charakterystyczne fioletowe koszulki. Na pierwszym łuku rozpostarto wielką flagę, głośno skandowano także imię fatalnie kontuzjowanego żużlowca.

- Darcy to wielkie nazwisko w żużlu. Świetnie, że dostaje tak dużo wsparcia. Podobnie było w sobotę podczas prezentacji na Rynku. Wiem, że jest zaskoczony i szczęśliwy z powodu tych akcji. To jak na razie wszystko, co możemy w tej chwili dla niego zrobić, ale to wsparcie jest dla niego naprawdę ważne. Oglądał dzisiejsze spotkanie i doskonale słyszał, co tutaj się działo - powiedział przyjaciel Warda, Chris Holder.

KS Toruń - FOGO Unia Leszno 49:41

KST: Holder 10 (2,3,3,2,u), Gomólski 3+2 (1,2,w,w), Miedziński 7+1 (1,2,0,3,1), Łaguta 9+2 (3,1,3,1,1), Doyle 1 (0,1,-,-), Fajfer 9+1 (2,3,1,2), Przedpełski 11+1 (1,3,3,2,2)

Fogo Unia: Pedersen 8+1 (3,0,2,1,2), Jonasson 3 (0,3,0,-), Przem.Pawlicki 0 (0,w,-,-), Sajfutdinow 15 (2,2,2,3,3,3), Zengota 3+1 (2,0,1,0,0), Smektała 1 (0,1,0), Pi. Pawlicki 11+1 (3,1,1,2,1,3)

Mecz rewanżowy półfinału PGE Ekstraligi odbędzie się 13. września. Drugi półfinał pomiędzy Betard Spartą Wrocław a Unią Tarnów został przerwany przez niekorzystną pogodę. Drugie podejście do tego meczu zaplanowano na czwartek 10. września.