Koszykówka. Śląsk szlifuje formę. Wrocławianie po sparingach z Albą Berlin

Przygotowania Śląska wchodzą w decydującą fazę. Wrocławianie mają już za sobą pierwsze mecze kontrolne. Dwa ostatnie z Albą Berlin zakończyły się porażką i wygraną.
Śląsk i Alba to starzy znajomi sprzed lat. Przeszło dekadę temu obie drużyny rywalizowały ze sobą w elitarnej Eurolidze. Tym razem to jednak wspólna znajomość trenera wrocławian Mihailo Uvalina i Saso Obradovicia zadecydowała o tym, że do takiego dwumeczu w ogóle doszło.

Alba to najmocniejszy rywal Śląska podczas przygotowań. W poprzednim sezonie zdobył wicemistrzostwo Niemiec i awansował do fazy Top 16 Euroligi. W nadchodzących rozgrywkach "Albatrosy" grę w lidze będą łączyły z występami w pucharze Eurocup.

Oba sparingi odbyły w stolicy Niemiec i były zamknięte dla kibiców. W pierwszym, rozegranym w środę, gospodarze nie dali najmniejszych szans Śląskowi. Ten był w stanie nawiązać walkę tylko w trzeciej kwarcie, którą wygrał 22:16. Pozostałe kończyły się pewnymi zwycięstwami miejscowych, którzy prawdziwy popis dali w ostatniej ćwiartce, wygrywając ją aż 34:19. Ostatecznie Alba zwyciężyła 98:74, głównie dzięki skutecznej grze kwartetu Akpinar-Taylor-Labovic-Watt, który zdobył w sumie blisko 70 punktów dla swojego zespołu.

We wrocławskiej ekipie wyróżnił się Jarvis Williams, który rzucił 18 punktów i był najlepszym strzelcem zespołu. Do tego dołożył jeszcze pięć zbiórek. 14 "oczek" zdobył Michał Jankowski, po 11 - Witalij Kowalenko i Anthony Smith.

Ten ostatni kreowany jest w Śląsku na jednego z liderów. Amerykanin z bardzo dobrej strony pokazał się w drugim, rewanżowym meczu z Albą. To właśnie on oddawał decydujące rzuty w ostatniej kwarcie, kluczowej dla losów spotkania, które od początku toczyło się kosz za kosz. Wrocławianie wygrali 80:77, a Smith rzucił 25 punktów, miał siedem zbiórek i cztery asysty. Z dużo lepszej strony niż w pierwszym meczu pokazał się rozgrywający Rashaad Madden, który zdobył 18 punktów, a do tego dołożył pięć zbiórek i tyle samo asyst.

W Berlinie Śląsk musiał sobie radzić bez Kamila Chanasa, który doznał drobnego urazu stopy i został we Wrocławiu. Wszystko wskazuje, że rzucający WKS-u będzie gotowy do gry w kolejnych sparingach. Pierwszy z nich już w najbliższy wtorek. Rywalem wrocławian będzie I-ligowa Pogoń Prudnik.

11 sparingów Turowa

Pierwsze sparingi mają przed sobą z kolei koszykarze PGE Turowa Zgorzelec. W sumie przed startem ligi rozegrają ich aż 11. Pierwszy sprawdzian czeka Turów już w najbliższą sobotę i niedzielę na turnieju Prudniku, gdzie poza zespołem ze Zgorzelca wystąpią: miejscowa Pogoń, BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski i BK Opawa z Czech. Tydzień później podopieczni Piotra Ignatowicza wezmą udział w kolejnym turnieju, w którym zagrają: tamtejsza Rosa, Polski Cukier Toruń i Trefl Sopot. Pod koniec września zgorzelczanie wystąpią w turnieju organizowanym we własnej hali, a tydzień później we Wrocławiu. Ostatnimi sprawdzianami przed startem nowego sezonu (11 października) będą dwa zamknięte sparingi ze Śląskiem. - Uważam, że ta liczba jest wystarczająca. Główny plan zakłada pracę w tygodniu na własnym obiekcie i rozgrywanie sparingów w weekendy. Jeśli będzie nam brakowało gry, to niewykluczone, że zorganizujemy mecz w tygodniu. Podkreślam, że mamy młody i mocno odświeżony zespół, z którym dużo pracujemy nad umiejętnościami indywidualnymi - wyjaśnia trener wicemistrzów Polski.

Alba Berlin - Śląsk Wrocław 98:74 (21:16, 27:17, 16:22, 34:19)

Alba: Akpinar 25, Taylor 16, Labovic 16, Watt 15, Zylka 6, Liyanage 5, Wohlfahrt-Bottermann 5, Glockner 5, Zivanovic 5

Śląsk: Williams 18, Jankowski 14, Smith 11, Kowalenko 11, N. Kulon 7, Stawiak 6, Jarmakowicz 4, Madden 3, Borovnjak 0, M. Kulon 0

Alba Berlin - Śląsk Wrocław 77:80 (24:20, 18:20, 21:14, 14:26)

Alba: Taylor 24, Zivanovic 11, Wohlfahrt-Bottermann 8, Zylka 7, Akpinar 6, Glockner 6, Watt 5, Liyanage 5, Labovic 5, Schneider 0

Śląsk: Smith 25, Madden 18, Williams 15, Kowalenko 11, Jankowski 5, Borovnjak 3, N. Kulon 3, M. Kulon 0, Jarmakowicz 0, Stawiak 0