Eksperymentalna Korona przegrywa z Cracovią. Ale wrócił Marković [ZDJĘCIA]

Cracovia nadal za silna dla Korony. Po porażce w lidze, przyszła również ta w towarzyskiej konfrontacji. Kielczanie ulegli przy Kałuży ?Pasom? 1:4.
Sparing z "Pasami" trener Marcin Brosz wykorzystał przede wszystkim, aby wprowadzić do gry trójkę nowych zawodników. W wyjściowym składzie znaleźli się zatem Maciej Wilusz, Bartłomiej Pawłowski i Hiszpan Airam Lopez Cabrera. Wokół nich biegali najbardziej doświadczeni w kieleckim zespole (zabrakło oczywiście piątki kieleckich kadrowiczów), choć nie zawsze na swych nominalnych pozycjach. Paweł Sobolewski zagrał bowiem jako prawy obrońca.

Tak ustawiona Korona początkowo miała problemy z gospodarzami. Cracovia szybko rozgrywała piłkę w środkowej strefie, starała się zagrażać kieleckiej bramce. Zbigniew Małkowski najwięcej problemów miał po mocnym strzale z narożnika pola karnego Dariusza Zjawińskiego. Z upływem minut do głosu zaczęli jednak dochodzić podopieczni Brosza. Gra Korony nabierała rozpędu. Na prawym skrzydle aktywny był Pawłowski, w roli rozgrywającego nieźle sprawdzał się Nabil Aankour. I kielczanie zaczęli stwarzać sobie okazje. Dwukrotnie groźnie główkował Kamil Sylwestrzak, do wysiłku Grzegorza Sandomierskiego po strzałach z dystansu zmuszali też Rafała Grzelaka i Aankour.

Okres dobrej gry Korony dość niespodziewanie jednak przerwał gol dla Cracovii. W 39. minucie gospodarze szybko wymieniali piłkę na połowie Korony, ta dotarła do Marcina Budzińskiego, który fenomenalnie huknął z ponad 30 metrów w samo okienko bramki Dariusza Treli (po pół godzinie zmienił Małkowskiego). "Pasy" podwyższyły jeszcze przed przerwą. W 45. minucie po indywidualnej akcji Boubacara Diabanga z 10 metrów pewnie akcję zamknął Zjawiński.

Po zmianie stron Korona szybko wzięła się do odrabiania strat. W 50. minucie po dwójkowej wymianie podań Aankoura z Sobolewskim, kontaktowego gola zdobył - obsłużony przez tego drugiego - Grzelak. Szansa kielczan na doprowadzenie do wyrównania nie trwała jednak długo. Zaledwie pięć minut później Cracovia wróciła bowiem na dwubramkowe prowadzenie. Tym razem po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Trelę w swoim stylu, czyli strzałem głową pokonał Miroslav Covilo. Gospodarze wynik mogli podwyższyć w 76. minucie, ale rzutu karnego nie wykorzystał Bartosz Rymaniak. Ta sztuka udała się krakowianom w 84. minucie, kiedy pięknym strzałem popisał się Łukasz Zejdler.

W drugiej połowie trener Brosz dał jednak szansę młodym zawodnikom. Na murawie pojawili się m.in. Adam Zawierucha i Maciej Załęcki. Na ostatni kwadrans na boisku zameldował się także testowany 15-letni pomocnik z Tarnovii Tarnowo Podgórne Michał Mikołajczak. Warto również odnotować powrót po niemal rocznej przerwie do gry Vanji Markovicia. Serb ostatni mecz w Koronie zagrał pod koniec października ubiegłego roku w Chorzowie.

Cracovia - Korona Kielce 4:1 (2:0)

Bramki: Budziński (39.), Zjawiński (45.), Covilo (55.), Zejdler (84.) - Grzelak (50.)

Cracovia: Sandomierski - Deleu, Rymaniak, Sretenović (46. Jadnowski), Wołąkiewicz (46. Jaroszyński) - Wójcicki (46. Zejdler), Covilo, Dąbrowski (Argasiński), Diabang - Budziński (46. Wdowiak) - Zjawiński (46. Szewczyk)

Korona: Małkowski (30. Trela, 60. Otczenaszenko) - Sobolewski, Wilusz, Dejmek, Sylwestrzak (90. Rogala) - Pawłowski, Jovanović (46. Załęcki), Grzelak (80. Marković), Sierpina (46. Kobryń) - Aankour (60. Zawierucha) - Cabrera (60. Laskowski)