Sport.pl

Artjoms Rudnevs (ex-Lech Poznań) omal nie stracił języka

Napastnik Hamburgera SV, a kiedyś zawodnik Lecha Poznań Artjoms Rudnevs, pokłócił się z żoną, która tak mocno ugryzła go w język, że zakrwawiony piłkarz trafił do szpitala - poinformował ?Bild?.


Niemiecka bulwarówka twierdzi, że Łotysz omal nie stracił języka po tym, jak pokłócił się z żoną na jednej z ulic w Hamburgu. Santa Rudnevs tak mocno ugryzła swojego męża, że ten zakrwawiony trafił do szpitala, gdzie zszyto mu poważnie uszkodzony język. Kobieta została zatrzymana przez policję. Były napastnik "Kolejorza" spędził natomiast noc w szpitalu pod fikcyjnym nazwiskiem. Nazajutrz Artjoms Rudnevs nie wystąpił w sparingowym meczu z VfL Osnabrueck, wygranym przez hamburczyków 4:1. Na razie nie wiadomo, kiedy łotewski napastnik będzie mógł wznowić treningi.

To nie jest dobry okres dla byłego snajpera Lecha Poznań i byłego króla strzelców ekstraklasy. Już dawno stracił miejsce w składzie Hamburgera SV (w tym sezonie nie zagrał ani razu), a niemiecki klub chciał się koniecznie pozbyć Łotysza w tym okresie transferowym. Na odejście nie zgodził się jednak sam Artjoms Rudnevs, który ma kontrakt w HSV ważny do końca tego sezonu. Odmówił m.in. Grekom z PAOK Saloniki, mimo że nawet przeszedł tam testy medyczne.

Ostatnią bramkę w Bundeslidze były lechita zdobył w listopadzie ubiegłego roku. Przestał być powoływany do reprezentacji Łotwy, dla której w tym roku nie zagrał ani jednego spotkania.

Więcej o: