Wisła Kraków. Kazimierz Moskal: Mam świadomość, w jakim klubie pracuję

PRZEGLĄD PRASY. Po kilku nerwowych tygodniach Wisła Kraków przerwała serię remisów i wygrała ze Śląskiem Wrocław. Trzy punkty umocniły pozycję Kazimierza Moskala. - Od Wisły oczekuje się zwycięstw, bez względu na okoliczności - podkreśla trener w rozmowie z ?Dziennikiem Polskim?.

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl



Już przed meczem z Pogonią Szczecin media informowały, że jeśli Wisła nie wygra, Moskal może pożegnać się z klubem. Ostatecznie krakowianie tylko zremisowali, ale 48-letni trener pozostał na stanowisku. - Byłem na spotkaniu z radą nadzorczą. Nikt na nim nie powiedział, że jeśli nie wygramy, to będzie to jednoznaczne z utratą posady - wyjaśnia Moskal w "Dzienniku Polskim".

Sytuację wokół szkoleniowca uspokoiło ostatnie zwycięstwo ze Śląskiem. Po wygranej kibice Wisły głośno wyrazili swoje poparcie dla Moskala. - To było dla mnie miłe i niespodziewane. Dziękowałem im za to. Jeśli ma się zaufanie u kibiców, to jest dużo - zaznacza trener.

Teraz przed nim kolejne wyzwanie - przerwanie fatalnej passy Wisły na wyjeździe. Zespół spod Wawelu nie wygrał na obcym boisku od grudnia ubiegłego roku. - Blisko przełamania byliśmy już w Szczecinie. Nadchodzi czas, aby w końcu przywieźć trzy punkty z wyjazdu - deklaruje Moskal.

Cały wywiad można przeczytać tutaj.