Górnik Zabrze: Radosław Janukiewicz: Jestem wariatem, ale tylko na boisku

- Wyznaję zasadę ?im lepiej ustawisz sobie obrońców, tym mniej będziesz miał później pracy? - mówi Radosław Janukiewicz, nowy bramkarz Górnika Zabrze.
Czy Górnik Zabrze wydostanie się z dna tabeli? Podyskutuj na Facebooku >>

Choć pojedynek z Cracovią Radosław Janukiewicz oglądał jeszcze z trybun, to pierwszy występ w koszulce Górnika już za nim. 31-latek stanął bowiem między słupkami w spotkaniu zabrzańskich rezerw z Szombierkami Bytom. Przy okazji zaliczył też swoje pierwsze w nowych barwach czyste konto (skończyło się wygraną 3:0). - Ale interwencji miałem więcej niż w niejednym meczu z teoretycznie mocniejszym przeciwnikiem. Bardzo otwarte spotkanie - zauważa. - Osobiście byłem już gotowy, by zagrać w pierwszym zespole. Trener uznał jednak, że to by było za szybko. Przyjąłem to ze zrozumieniem, w końcu kontrakt podpisałem ledwie dwa dni wcześniej. Dlatego cieszę się, że mogłem zagrać chociaż w rezerwach. To wyjdzie mi tylko na dobre - uważa Janukiewicz, który w środowisku uchodzi za... pozytywnego wariata.

- Jestem nim na boisku. Żyję w tej bramce, dyryguję kolegami z obrony. Uważam po prostu, że bramkarz taki właśnie powinien być. W myśl zasady "im lepiej ustawisz sobie obrońców, tym mniej będziesz miał później pracy". Poza murawą należę jednak do ludzi spokojnych - podkreśla. Zresztą, od razu po przyjeździe na Górny Śląsk zadbał o rodzinę. - Znaleźliśmy już z żoną dom, który będziemy wynajmowali. Z klubu to jakieś 15 minut jazdy autem, więc blisko. To było ważne kryterium, bo choć do Zabrza jestem tylko wypożyczony, to liczę, że zostanę tu dłużej niż do końca sezonu - zapewnia.

O wyniki zespołu po przerwie na reprezentację jest natomiast spokojny: - Górnik ma wielu bardzo dobrych zawodników. Co więcej, takich z doświadczeniem, a w trudnych momentach ono bardzo pomaga.



Kto wygra 104. Wielkie Derby Śląska?