Sensacja w Azoty Arenie. Szczypiorniści Pogoni zatrzymali giganta! [ZDJĘCIA]

W pierwszej kolejce rozgrywek PGNiG Superligi piłkarzy ręcznych Pogoń Szczecin grała z mistrzem Polski - Vive Tauronem Kielce. Goście mieli odnieść gładkie zwycięstwo, tymczasem granatowo-bordowi wywalczyli cenny remis.
Kielecki zespół do pojedynku w Szczecinie przystąpił osłabiony między innymi brakiem Mariusza Jurkiewicza, Grzegorza Tkaczyka czy Urosa Zormana, jednak mimo wszystko miał bez większych problemów odnieść zwycięstwo. Początek faktycznie wskazywał na to, że Vive dość szybko zapewni sobie wysokie prowadzenie, którego nie odda do końca. Napędzający ataki kielczan Manuel Strlek sprawił, że goście prowadzili już 7:2.

Z czasem do głosu zaczęli jednak dochodzić szczecinianie. Pogoń poprawiła skuteczność, a w bramce masą znakomitych interwencji popisał się bośniacki debiutant - Edin Tatar. Portowcy gonili renomowanych rywali i do przerwy przegrywali już tylko różnicą dwóch bramek - 13:15.

Zawodnicy Rafała Białego na początku drugiej odsłony poszli za ciosem i za sprawą Białorusina Kiryła Kniaziewa oraz Dawida Krysiaka wyszli na prowadzenie. W pewnym momencie Pogoń prowadziła już 21:17. W końcówce doświadczenie mistrzów Polski dało jednak o sobie znać i ostatecznie zdołali doprowadzić do remisu. Wynik 27:27 jest bardzo dobrym rezultatem dla Pogoni, która była skazana na pożarcie. W szczecińskim zespole znakomicie spisali się dwaj nowi obcokrajowcy, a młody Krysiak pokazał, że może zapełnić lukę po Wojciechu Zydroniu.

Pogoń Szczecin - Vive Tauron Kielce 27:27 (13:15)

Pogoń Szczecin: Kryński, Tatar, Kowalski - Grzegorek, Bruna 1, Walczak 2, Zając, Gierak 5, Krupa 3, Krysiak 2, Biernacki, Jedziniak 4, Zaremba 6, Kniaziew 4, Fedeńczak.

Vive Tauron Kielce: Szmal, Sego - Vuković, Jurecki 4, Kus, Aguinagalde 3, Bielecki 8, Jachlewski, Strlek 4, Lijewski 3, Buntic 1, Cupic 4.