Bez śladu Wisły w elicie. Pierwszy raz od 10 lat

Przy Reymonta miała być trampolina, z której piłkarze będą odbijali się do lepszych lig. Tymczasem pierwszy raz od 10 lat żaden z byłych graczy Wisły nie wystąpi w Lidze Mistrzów

Chcesz więcej? Polub Kraków - Sport.pl

Krakowianie przez lata dobijali się do piłkarskiej elity. Nie udało im się ani razu, ale chociaż kilku byłych zawodników Wisły trafiało do lepszych klubów, które później występowały w Lidze Mistrzów. Aż do tego sezonu.

Partizan Belgrad choć w ostatnich latach wielkich sukcesów w Europie nie odnosił, to menedżerowie i skauci masowo jeździli na jego mecze. Powód? Mateja Keżman (odszedł do PSV Eindhoven), Stefan Savic (Manchester City) czy Zoran Tosić (Manchester United), którzy kosztowali średnio po 10 mln euro, ale przede wszystkim byli wizytówką Partizana, na której napisano: "nikt nie wyszukuje i nie szkoli zawodników tak jak my".

Przy Reymonta mieli podobne ambicje. - Wisła postanowiła sprowadzać zawodników z zagranicy, bo często są lepiej wyszkoleni i mentalnie zdeterminowani do bycia lepszym. Owszem, traktują Wisłę jako trampolinę do zrobienia kariery, ale wcale się z tego powodu nie obrażamy - mówił "Wyborczej" pięć lat temu Bogdan Basałaj, ówczesny prezes klubu.

Przez ostatnie cztery lata ambasadorem Wisły w piłkarskiej elicie był Jakub Błaszczykowski. I to ambasadorem pełną gębą - z Borussią Dortmund w sezonie 2012/2013 wystąpił nawet w finale Ligi Mistrzów. Grał w niej cztery lata z rzędu, ale teraz Borussia do LM się nie zakwalifikowała, a do tego Błaszczykowski w ostatnim dniu okna transferowego przeniósł się do Fiorentiny, czwartego zespołu włoskiej ekstraklasy (też zagra w Lidze Europy, w fazie grupowej zmierzy się m.in. z Lechem Poznań).

Wcześniej dziennikarze komentujący mecze Ligi Mistrzów zwrotu "były wiślak" mogli używać przy Dariuszu Dudce (grał w fazie grupowej z francuskim Auxerre), Kamilu Kosowskim (APOEL Nikozja), Łukaszu Sosinie (Anorthosis Famagusta) czy Macieju Żurawskim (Celtic Glasgow). Ostatni raz zawodnika z przeszłością przy Reymonta w LM nie było w sezonie 2005/2006.

W ostatnich eliminacjach na dobrej drodze do elity był Semir Stilić, ale jego APOEL Nikozja w czwartej rundzie poległ z kazachskim FK Astana. Dalej od LM był z Lechem Dudka (odpadł w trzeciej rundzie z FC Basel), a np. Sergiej Pareiko dobrze nie zaczął eliminacji, a już musiał się z marzeniami pożegnać (jego Levadia Tallin w pierwszej rundzie przegrała z Crusaders FC z Irlandii Północnej).

Za to ostatnim wychowankiem Wisły, który wyjechał z Polski zrobić międzynarodową karierę, był Michał Chrapek. Odszedł do Catanii za 1,4 mln euro, bo zespół miał walczyć o powrót do włoskiej serie A. 23-letni pomocnik najpierw zmagał się z kontuzją, a następnie jego klub został zdegradowany za korupcję. W tej sytuacji Chrapek musiał zrobić krok w tył i wrócić do Polski. Właśnie podpisał trzyletni kontrakt z Lechią Gdańsk.