Nowy nabytek w Stomilu Olsztyn. Jego forma to zagadka

27-letni Tomasz Chałas został piłkarzem pierwszoligowego Stomilu. Olsztyńskiej drużynie ma pomóc swoim doświadczeniem, które zdobywał w takich klubach jak Pogoń Szczecin czy Zawisza Bydgoszcz
Pierwsze informacje o ewentualnym transferze tego utalentowanego zawodnika pojawiły się po wygranym przez Stomil meczu z Rozwojem Katowice 2:1 [22 sierpnia - red.]. - Szukaliśmy wzmocnienia w tej formacji - przyznaje Mirosław Jabłoński, szkoleniowiec biało-niebieskich. - Tomasz ma bardzo wysokie umiejętności i bardzo nam zależało na jego ściągnięciu.

Zanim jednak złożył swój podpis na kontrakcie (będzie obowiązywał przez rok), minęły dwa tygodnie. - Kilka razy musieliśmy się spotkać i wspólnie porozmawiać - podkreśla Rafał Szwed, wiceprezes Stomilu. - Chcieliśmy, by wcześniej piłkarz ten trochę z nami potrenował. Zarówno nam, jak i jemu zależało, by pokazał się z dobrej strony po niedawnej kontuzji.

I to właśnie obecna forma Tomasza Chałasa jest największym znakiem zapytania. Wiosną zerwał wiązadła krzyżowe i od tamtej pory wystąpił tylko w jednym spotkaniu, w rezerwach Dolcanu Ząbki. - Gdy przychodził do nas Wołodymir Kowal [ukraiński napastnik, który latem przeszedł z OKS-u do ekstraklasowej Termaliki Nieciecza - red.] też miał uraz - przypomina trener Jabłoński. - Leczyliśmy go ponad miesiąc. Później był już zawodnikiem niezastąpionym. Jeśli Chałas dojdzie do odpowiedniej dyspozycji, to będzie solidnym wzmocnieniem naszego zespołu.

Tym bardziej że w przeszłości bronił barw takich klubów jak: Agrykola Warszawa, Znicz Pruszków, Legia Warszawa, Górnik Zabrze, Dolcan Ząbki, Zawisza Bydgoszcz, Olimpia Elbląg, Pogoń Szczecin czy Kolejarz Stróże. W minionym sezonie był zaś zawodnikiem ekipy z Ząbek, z którą zdążył rozegrać 14 ligowych meczów i zdobyć trzy bramki. Ostatecznie jednak, pod koniec sezonu rozwiązał umowę z dotychczasowym pracodawcą.

Jak umiejętności nowego kolegi oceniają obecni zawodnicy Stomilu? - Widać po nim, że jest po kontuzji i ma braki, jeśli chodzi o kondycję - mówi Łukasz Suchocki, pomocnik biało-niebieskich. - Nie przygotowywał się normalnie ze swoją drużyną do tego sezonu, więc fizycznie może od nas odstawać. Teraz z pewnością popracuje ciężej, a jeśli da mu się trochę czasu, to powinien pokazać pełnię swoich możliwości.

- Sądzę, że za miesiąc powinien być gotowy do gry - dodaje szkoleniowiec biało-niebieskich.

Przypomnijmy, że w miniony weekend Stomil pokonał na wyjeździe Wigry Suwałki 2:1 i zajmuje pozycję wicelidera tabeli. Z kolejnym rywalem, Chojniczanką Chojnice zmierzy się w sobotę na stadionie przy alei Piłsudskiego (godz. 19.45).

Więcej o piłkarzach Stomilu czytaj na olsztyn.sport.pl.