Karol Linetty o transferze do Club Brugge: Tak, chciałem pójść do tego klubu. Podjąłem taką decyzję. Nie wyszło

- Przyznaję, chciałem iść do Brugge - mówi Karol Linetty, piłkarz Lecha Poznań. - Kluby się jednak nie porozumiały, więc przyjmuję to do wiadomości - dodał zawodnik, który w środę był już w Belgii na testach. Lech i Club Brugge nie zdecydowały się jednak na transfer. Stanowiska były zbyt odległe
Informację o tym, że Karol Linetty zostanie jednak w "Kolejorzu", podał trener lechitów Maciej Skorża. - Tak, zostaję w Poznaniu na kolejne miesiące. Byłem blisko transferu, ale nic z tego nie wyszło - przyznaje Karol Linetty, rozczarowany brakiem porozumienia między klubami.

Karol Linetty wyjechał do Belgii w środę. Przeszedł testy, obejrzał mecz Club Brugge z Manchesterem United o Ligę Mistrzów. Po czym, gdy okazało się, że porozumienia między Lechem i Belgami nie ma, wrócił do Poznania. W meczu z Videootonem Szekesfehervar nie zagrał z powodu kartek, za to wystąpił już w pojedynku z Termalicą Nieciecza w Mielcu.

- Decyzję w sprawie transferu podjąłem, chciałem iść do Club Brugge. Kluby się jednak nie dogadały, więc nic nie mogłem zrobić - rozkłada ręce lechita. - Było tam fajnie. Klub, otoczka, organizacja różniły się bardzo od tego, co mamy Polsce. Świetnie, że chociaż mi to pokazano - dodaje.

Karol Linetty deklaruje jednak, że nie ma pretensji do Lecha Poznań. - Nie udało się, to się nie udało. Wróciłem do Poznania, przyjąłem do wiadomości i gram dalej dla Lecha. Przed nami wyzwania i problemy do przezwyciężenia. Chcemy pograć w Lidze Europejskiej, mamy fajną grupę i zamierzamy z niej wyjść - stwierdził. - Dobrze czuję się w drużynie, w Lechu, w Poznaniu, będę tutaj dalej grał i dawał z siebie wszystko. Fakt, że nie doszło do transferu, nie będzie miał najmniejszego wpływu na moją postawę - deklaruje.

Karol Linetty udaje się teraz do Warszawy na zgrupowanie reprezentacji Polski. Jest powołany na mecze z Niemcami i Gibraltarem w eliminacjach Euro 2016.