Termalica Nieciecza - Lech Poznań. "Kolejorz" wraca do Mielca po 20 latach. Grał wtedy jeszcze Bereszyński, ale Przemysław

30 lipca 1995 roku odbył się ostatni mecz Lecha Poznań na stadionie w Mielcu. Teraz wraca tu po 20 latach, ale ani nie zagra na tamtym stadionie, ani z tamtym zespołem mieleckiej Stali
Przez 20 lat, jakie minęły od zdegradowania Stali Mielec - w latach siedemdziesiątych jednego z najsilniejszych polskich zespołów - wiele się w Mielcu zmieniło. W miejscu starego stadionu, na którym grał Lech Poznań w 1995 roku, powstał zupełnie nowy obiekt. To na nim odbędzie się niedzielny mecz (początek godz. 15.30), ale nie ze Stalą Mielec, ale z Termalicą Nieciecza. Nie ma ona na razie zgody na rozgrywanie meczów ekstraklasy u siebie, gościnnie pojawia się więc w Mielcu.

"Kolejorz" grał już raz z Termalicą, ale w Pucharze Polski, na jej stadionie. Miało to miejsce, zanim awansowała ona do ekstraklasy, w 2013 roku. "Kolejorz" wygrał aż 4:0, a gole strzelali Łukasz Teodorczyk, Bartosz Ślusarski, Szymon Pawłowski i Szymon Drewniak. Z grona tych strzelców w dzisiejszym Lechu gra jedynie Szymon Pawłowski.

Poprzedni występ Lecha Poznań w Mielcu to epoka takich graczy, jak Robert Mioduszewski, Artur Wichniarek, Paweł Wojtala, a także Bereszyński, ale nie Bartosz (obecny gracz Legii Warszawa), ale jeszcze jego ojciec Przemysław. Ten mecz odbył się 30 lipca 1995 roku, a poznaniacy przegrali ze Stalą 2:3. Gole dla gospodarzy strzelali Bogusław Cygan, świeżo upieczony król strzelców sezonu 1994/1995, a także Janusz Czyrek i Paweł Kloc. Dla Lecha trafili: Krzysztof Piskuła i Paweł Wojtala.

Ostatniego zwycięstwa Lecha Poznań w Mielcu trzeba by zatem szukać jeszcze wcześniej, w czerwcu 1993 roku. Wtedy to "Kolejorz" pokonał mielecką Stal 2:1 po bramkach Kazimierza Moskala i Jerzego Podbrożnego przy bramce Adama Fedoruka dla mielczan. Kibice Stali protestowali wtedy brakiem dopingu przeciwko "pozaboiskowym układom".



Najwyższa wygrana Lecha w Mielcu miała miejsce 14 września 1986 roku. Lechici zwyciężyli wówczas tu ze Stalą aż 3:0 po dwóch bramkach Bogusława Pachelskiego i jednej Adriana Szczepańskiego.