Liga Europejska. Lech Poznań jedzie do miasta Dantego. Fiorentina poza zasięgiem?

Fiorentina w zeszłym roku otarła się o finał Ligi Europy, dwukrotnie z rzędu wychodziła z grupy LE z pierwszego miejsca, a w ciągu ostatnich trzech lat kupiła piłkarzy za łączną sumę bliską stu milionów euro. Zespół z Florencji zagra z Lechem Poznań w grupie I Ligi Europy. Jakie szanse ma ?Kolejorza?
Tylko portugalska Braga mogła pochwalić się lepszym współczynnikiem z drugiego koszyka w Lidze Europy od Fiorentiny. Lech nie miał szczęścia i trafił do grupy właśnie z Włochami, a także z FC Basel i Belenenses. Szwajcarów już w Poznaniu widzieliśmy, Portugalczycy to w domyśle zespół słabszy od Lecha, a Fiorentina? Wydaje się, że to zespół poza zasięgiem "Kolejorza".

Zespół z Florencji w ostatnich trzech latach zajmowali czwarte miejsce w Serie A. Trzykrotnie tuż za podium lądowali pod wodzą trenera Vicenzo Monetelli, byłego zawodnika m.in. AS Romy. W czerwcu klub jednak pożegnał się z 41-letni szkoleniowcem po tym, jak ten długo zwlekał z określeniem się w sprawie pozostania w klubie, potajemnie miał negocjować z przejście do Milanu lub Napoli. - Nie możemy tolerować takiego lekceważącego zachowania wobec barw klubu, kibiców, zawodników - czytamy w komunikacie klubu.

"Fiołki" pod wodzą Montelli nieźle radziły sobie w Europie. Dwa lata temu przeszli przez IV rundę po dwumeczu z Grasshoppers Zurich, a w grupie nie mieli sobie równych - wygrali pięć meczów i tylko jeden zremisowali, zostawiając za sobą ukraińskiego Dnipro, portugalskie Pacos de Ferreira i rumunskie Pandurii. W 1/16 LE pokonali duński Esbjerg, by w kolejnej rundzie odpaść po zaciętych pojedynkach z Juventusem (1:1, 0:1).

Znacznie lepszy dla zespołu z Florencji był ich poprzedni sezon w Lidze Europy. W grupie ponownie nie mieli problemów - podobnie jak w sezonie 2013/14 wyszli z pierwszego miejsca, a ich rywalami było francuskie Guingamp, grecki PAOK i białoruskie Dynamo Mińsk. Włosi nie mieli szczęścia w losowaniach, ale radzili sobie z kolejnymi rywalami - odprawili kolejno Tottenham Hotspur, AS Romę i Dynamo Kjów, by ulec dopiero w półfinale Sevilli, czyli późniejszemu triumfatorowi rozgrywek.

W nowym sezonie zespół objął Paulo Sousa. Co ciekawe - portugalski trener zgrabnie łączy poprzednich rywali Lecha w walce o Ligę Europy. Wcześniej prowadził FC Basel (Lech odpadł po pojedynkach ze Szwajcarami z Ligi Mistrzów), a także Videoton Szekesfehervar, czyli zespół, który "Kolejorz" pokonał w IV rundzie eliminacji do LE.

W ostatnich trzech latach Fiorentina kupiła zawodników za ponad 80 milionów euro. Włosi wydali chociażby 20 milionów na Juana Cuardado (później sprzedali go za 30 mln do Chelsea), 15 milionów na Mario Gomeza i Mario Suareza, dziewięć milionów na Josipa Ilicicia czy pięć na Nikolę Kalinicia. W kadrze rywala Lecha znajdziemy też takie nazwiska jak Giuseppe Rossi, Matias Fernandez, Borja Valero, Milan Badelj czy Davide Astori.

Przyjazd do Poznania będzie trzecią wizytą Fiorentiny w Polsce. W 1970 roku Włosi wyeliminowali Ruch Chorzów z Pucharu Miast Targowych, a w szesnaście lat temu wyrzucili Widzew Łódź z Ligi Mistrzów (1:5 w dwumeczu). W ówczesnym składzie łodzian był m.in. Artur Wichniarek. W samej Fiorentinie w ostatnich latach występowali dwaj Polacy - bramkarz Artur Boruc (2010-2012) i pomocnik Rafał Wolski, który trafił do klubu przed dwoma laty, a obecnie przebywa na wypożyczeniu z belgijskim Mechelen.

Uważam, że Lech Poznań wylosował: