Złoci chłopcy z Rzeszowa. Rosną talenty dla Asseco Resovii?

W pięć miesięcy zdobyli mistrzostwo Europy i mistrzostwo świata, nie pozostawiając złudzeń rywalom, kto jest najlepszy. Trzech siatkarzy reprezentacji Polski kadetów pochodzi z Rzeszowa.

Chcesz wiedzieć wszystko o Asseco Resovii? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Niewielu jest sportowców w Polsce, którzy w sportach drużynowych mogą pochwalić się mistrzostwem Europy i świata. Nawet w siatkówce takich graczy nie ma wielu. Ekipa trenerów Sebastiana Pawlika i Macieja Zendeła dokonała jednak czegoś wielkiego. Wygrywając mistrzostwo Europy i świata, a po drodze także Olimpijski Festiwal Młodzieży (EYOF) w Tbilisi, nie przegrali nawet jednego spotkania! Sukcesów mają na koncie już sporo, a przecież rywalizowali dopiero w kategorii do lat 19.

Ważne role w każdym z tych turniejów odgrywało trzech siatkarzy z Rzeszowa, którzy swoją przygodę z siatkówką rozpoczynali w AKS-ie Rzeszów, czyli na zapleczu Asseco Resovii. Jakub Ziobrowski, Mateusz Masłowski i Łukasz Kozub to złoty rocznik 1997. Mają po 18 lat i już są mistrzami świata, zdobywając pierwsze złoto dla Polski w tej kategorii wiekowej. Dwóch pierwszych to podstawowi gracze kadry, Ziobrowski jest atakującym, Masłowski to libero. Kozub z kolei jest zmiennikiem na rozegraniu.

Dzięki Spale są medale

We wrześniu wszyscy rozpoczną naukę w klasie maturalnej Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale, ale jako siatkarze AKS-u Rzeszów, którego są wychowankami. Dla Ziobrowskiego będzie to trzeci rok w Spale, dla Masłowskiego drugi, a Kozub dopiero teraz przenosi się do SMS-u, by wspólnie z kolegami z reprezentacji pracować przez cały rok. Wcześniej przez dwa lata uczył się w Rzeszowie i grał m.in. w Młodej Lidze w barwach Asseco Resovii. Zaliczył nawet epizod w pierwszym zespole. Wobec choroby Fabiana Drzyzgi pojawił się w składzie Asseco Resovii na półfinałowy mecz z Jastrzębskim Węglem.

Sezon wcześniej w "dorosłej" Asseco Resovii występował Masłowski, który przy kontuzji Krzysztofa Ignaczaka występował na pozycji libero na zmianę z Bułgarem Nikołajem Penczewem, zarówno w PlusLidze, jak i Lidze Mistrzów. Miał wtedy zaledwie 16 lat.

Od minisiatkówki do juniorów

Ziobrowski, Masłowski i Kozub przeszli cały cykl szkolenia młodzieżowego w Rzeszowie. Ziobrowski zaczynał treningi od zajęć z Piotrem Szetelą, Kozub trenował u Ryszarda Sobonia i Łukasza Dołowackiego, Masłowski z kolei u Sebastiana Warchałowskiego, a później także u Piotra Szeteli. W wieku młodzika całą trójkę przejął Grzegorz Wisz, od razu z sukcesami.

W 2012 roku cała trójka wywalczyła bowiem brązowe medale mistrzostw Polski młodzików, rok później Ziobrowski i Masłowski sięgnęli po mistrzostwo Polski kadetów, a w 2014 roku ponownie cała trójka wywalczyła brąz w tej samej kategorii wiekowej. Masłowski do tego ma jeszcze na koncie złoty medal szkolnych mistrzostw świata wywalczony w 2012 roku z trenerem Jackiem Podporą. - Jako libero grał ze starszymi rocznikami, jego umiejętności na to pozwalały - tłumaczy trener Grzegorz Wisz. Co ciekawe, Kozub na początku swojej zabawy z siatkówką grał także na libero, jest niewysoki jak na siatkarza (186 cm wzrostu). - Jego atutem jest głowa i spokój. Głowa decyduje o rozgrywającym, a nie centymetry - dopowiada Jerzy Wietecha, trener juniorów AKS-U Rzeszów, który prowadził Kozuba w tym sezonie, a kiedyś sam był rozgrywającym. Także niewysokim.



Ziobrowski natomiast to gracz zupełnie innego typu, wysoki i dobrze zbudowany. - To duży talent. Na Ogólnopolskiej Olimpiadzie Młodzieży dostał nagrodę dla najbardziej perspektywicznego zawodnika w swoim roczniku - wspomina trener Wietecha, u którego Ziobrowski grał na pozycji przyjmującego. W Spale przestawiono go na atak. Z powodzeniem. Oprócz tego znakomicie się uczy. - Stawiany jest za wzór, jak można pogodzić sport z nauką. To jest bardzo trudne, by udało się pogodzić praktycznie półwyczynowe uprawianie sportu i naukę - zauważa trener Wisz.

Kolejne medale

- To największy sukces w historii klubu. Bardzo się cieszymy z tak znakomitego wyniku naszych siatkarzy - mówi Iwona Ignaczak, dyrektorka ds. organizacyjno-finansowych w AKS-ie Rzeszów. A sukces ten pokazuje, jaką pracę wykonują od kilku lat trenerzy w AKS-ie. Ten przez ostatnie lata zdobywa najwięcej medali w rozgrywkach młodzieżowych w Polsce, często były to złote krążki. Już zdążył też doczekać się pierwszego reprezentanta Polski seniorów. To Michał Kędzierski, który ostatnie dwa sezony spędził na wypożyczeniu do Cerradu Czarnych Radom, a w kolejnych rozgrywkach będzie odpowiadał za rozegranie w Effectorze Kielce. W tym roku znalazł się w szerokiej kadrze reprezentacji Polski, ale grał w kadrze B, z którą był czwarty na Igrzyskach Europejskich w Baku i trzeci w Lidze Europejskiej. W kadrze był też oczywiście Aleksander Śliwka, także gracz AKS-u i Asseco Resovii, ale on nie pochodzi z Rzeszowa. Dołączył do klubu już jako nastolatek. Do dorobku medalowego AKS-u dołożył jednak w 2014 roku srebrny medal mistrzostw Europy juniorów, zdobyty wraz z innym resoviakiem Bartoszem Mordylem.

Kolonia w PlusLidze

Obaj rok temu terminowali na wypożyczeniu w AZS Politechnice Warszawskiej, wraz z trzema kolegami, Bartłomiejem Lemańskim, Dominikiem Depowskim i Michałem Filipem. Dwóch ostatnich to podobnie jak Mordyl, wychowankowie AKS-u. Lemański został pozyskany już jako starszy nieco gracz. Teraz w Warszawie zostali tylko Lemański i Filip, który w wielu meczach poprzedniego sezonu był liderem stołecznej ekipy. Dołączył do nich jednak inny gracz Asseco Resovii, przyjmujący Paweł Halaba, który poprzedni sezon spędził w pierwszoligowym AZS AGH Kraków.

Rzeszowianie w PlusLidze będą mieli jednak jeszcze więcej siatkarzy grających na wypożyczeniach. Do AZS-u Częstochowa trafił środkowy bloku, Michał Szalacha, który rok temu grał razem z Halabą w Krakowie. W Effectorze Kielce, oprócz wspomnianego Kędzierskiego, grać będzie też inny rozgrywający z Rzeszowa Marcin Komenda, który jednak nie trenował w AKS-ie, a w SMS-ie Spała. W MKS-ie Będzin z kolei zagra przyjmujący Jakub Peszko. W sumie Asseco Resovia wypożyczy do innych zespołów PlusLigi aż siedmiu siatkarzy.

Dwóch graczy z PlusLigi przejdzie natomiast do AZS-u AGH Kraków. To Dominik Depowski i Bartłomiej Mordyl, którzy w AZS Politechnice Warszawskiej nie grali za wiele, a teraz będą mieli okazję do rozwoju. Dołączy do nich jeszcze przyjmujący Karol Rawiak. W I lidze spotkają się zapewne ze wspomnianymi mistrzami świata, grającymi w barwach szkoły ze Spały. I będą zbierać doświadczenie potrzebne do tego, by kiedyś wrócić do Rzeszowa, do Asseco Resovii. - Mamy nadzieję, że w przyszłości będą oni podstawowymi siatkarzami naszego klubu - mówi Bartosz Górski, wiceprezes Asseco Resovii.

Dream team w Asseco Resovii? Oto skład mistrzów Polski [FOTO]


Więcej o: