Martyna na mistrzostwach Polski: złota w deblu, srebrna w singlu

Martyna Kubka z GKT Nafta Zielona Góra wywalczyła złoto i srebro w tenisowych mistrzostwach Polski młodziczek rozgrywanych na najnowocześniejszym tenisowym obiekcie w Polsce - w Sobocie k. Poznania.
W grze podwójnej Martyna Kubka w parze z Olą Wierzbowską (KKKS Kraków) zgodnie z przewidywaniami nie dały szans przeciwniczkom, pokonując je szybko i zdecydowanie, zdobyły złoty medal. W I rundzie pokonały inną zawodniczkę GKT Nafta Klaudię Wybudowską grającą wraz z Polą Wygonowską (ST RP Sport Olsztyn) 6:1, 6:2; w ćwierćfinale debel Lena Takmadżan (MKT Stalowa Wola) i Wiktoria Saska (KKKS Kraków) 6:0, 6:2, a w półfinale parę Weronika Pociej (KT Legia Warszawa) i Dominika Szczotka (CHTT Chorzów) 6:2, 6:2. Mecz finałowy z rozstawionymi z nr. 2 Olą Nadajewską (BKT Advantage Bielsko Biała) i Julią Wędrochą (CHTT Chorzów) również przebiegał pod znakiem dominacji pary Kubka i Wierzbowska, a wynik 6:3, 6:2 nawet nie oddaje przebiegu meczu, bo Nadajewska i Wędrocha zdobywały swoje gemy dopiero przy wysokim prowadzeniu mistrzyń.

W deblu Martyna obroniła tytuł mistrzowski z halowych mistrzostw Polski, który zdobyła w styczniu wraz ze Stefanią Rogozińską-Dzik (KT Legia Warszawa).

W grze singlowej tenisistka Nafty Zielona Góra bez problemu w I rundzie pokonała Lenę Takmadżan 6:1, 6:0, a w II Nadię Brunzlow (WTS Orzeł Warszawa) 6:3, 6:0. W ćwierćfinale wygrała z Nikolą Okopniak (MKS Szczawno-Zdrój) 6:2, 6:3, ale w tym wypadku wynik nie oddaje zaciętości pojedynku. Mecz stał na wysokim poziomie, większość gemów rozgrywana była na przewagi, a dopiero w decydujących momentach Martyna po dynamicznych wymianach okazywała się lepsza. Półfinał to bardzo dramatyczny i trwający trzy godziny pojedynek z Weroniką Baszak (RedecoWrocław), pojedynek pełen zwrotów akcji i zakończony zwycięstwem 2:6, 7:5, 6:4. Obie zawodniczki pokazały bardzo ofensywny i agresywny tenis, wiele wymian kończyło się winnerami.

W finale Martyna Kubka wpadła na swoją deblową koleżankę - Olę Wierzbowską. Niestety, u zielonogórzanki zmęczenie po półfinale było zbyt duże, by sprostać niebywale regularnej, cierpliwej i prawie niepopełniającej błędów Oli, dodatkowo niezmęczonej po łatwym zwycięstwie półfinałowym 6:0, 6:0 nad Dominiką Szczotką.

Pierwszy set meczu finałowego stał na bardzo wysokim poziomie, był zacięty, a Martyna nie wykorzystała wielu przewag w gemach i tylko pojedyncze piłki zadecydowały, że przegrała 3:6. W drugim secie rywalka dominowała już bezdyskusyjnie, wygrywając 6:1. Niemniej srebrny medal w singlu i złoty w deblu to dla Martyny bardzo wartościowe rezultaty.