Była gwiazda Wisły Kraków znów gra w A klasie. "Kiedyś chciały mnie drużyny z Serie A"

Mirosław Szymkowiak tłumaczy, dlaczego zdecydował się na grę w krakowskiej A klasie, a także zdradza, który zawodnik ekstraklasy wpadł mu w oko.
38-letni pomocnik nie rozstał się na dobre z futbolem. 33-krotny reprezentant kraju na inaugurację sezonu wyszedł w pierwszym składzie. Rezerwy Prądniczanki Kraków pokonały KS Rybitwy 5:2.

- Przede wszystkim gram dla zdrowia. Chcę się poruszać i przy okazji pograć dla przyjemności. Ale dlaczego akurat Prądniczanka? Mieszkam blisko, a poza tym kiedyś chciały mnie kluby z Serie A, więc gram w Serie A - dodaje z uśmiechem.

Pierwsza drużyna Prądniczanki w sezonie 2015/2016 występuje w krakowskiej lidze okręgowej. Były gracz Trabzonsporu nie ma jednak zamiaru grać w V lidze. - Tam jest za dużo biegania, zawodnicy są lepiej przygotowani fizycznie. Poziom A klasy i jej tempo mi odpowiada - przyznaje Szymkowiak.

Profesjonalne uprawianie piłki nożnej nie wyszło mu jednak na... zdrowie. - Nie wiem jeszcze, czy będę kontynuował grę. W poprzednim sezonie zerwałem mięsień i w pierwszej kolejce obecnego poczułem, że uraz może się odnowić - mówi Szymkowiak.

Zapytany o to, który z rozgrywających w tym sezonie ekstraklasy mu zaimponował, długo się nie zastanawia. - Konstantin Wasiljew z Jagiellonii Białystok. Z młodych zawodników podoba mi się Patryk Lipski z Ruchu Chorzów. Ma to coś w sobie. Dobrze się ustawia, a w ostatniej kolejce zobaczyliśmy, jak uderza. Jednak z właściwą oceną trzeba się wstrzymać, bo wielu było zawodników, którzy po świetnym pierwszym sezonie, w następnym byli swoim cieniem. Bierze się to z tego, że przeciwnicy znają już możliwości takiego zawodnika i inaczej się pod niego ustawiają - dodaje Szymkowiak.

Tydzień temu w programie "Po godzinach" na antenie Nsport, Szymkowiak powiedział, że jego marzeniem jest powrót do polskiej ekstraklasy. - To był żart. Taka jest konwencja programu. W najbliższym czasie nie zobaczycie mnie w ekstraklasie ani na boisku, ani na ławce rezerwowych - kończy były reprezentant Polski.

Szymkowiak był jedną z najważniejszych postaci Wisły w sezonie 2002/2003, w którym zawodnicy z Krakowa pokonali m.in. włoską Parmę i niemieckie Schalke. Rozegrał też 33 spotkania w reprezentacji Polski, w których zdobył trzy gole. Karierę w zawodowym futbolu zakończył pod koniec 2006 roku po serii kontuzji. Opowiadał o tym krakow.sport.pl w listopadzie 2014 roku TUTAJ WYWIAD