J. Ślączka, trener PGE Stali Rzeszów: Musimy męczyć się w barażach

- Szkoda, że nie udało się wywalczyć bonusa, bo drużyna pojechała bardzo fajny mecz. Trudno, musimy teraz męczyć się w barażach, by utrzymać się w Ekstralidze - mówił Janusz Ślączka, trener PGE Stali Rzeszów, po ostatnim meczu sezonu w PGE Ekstralidze.

Chcesz wiedzieć wszystko o PGE Stali? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



PGE Stal zakończyła rozgrywki zwycięstwem nad mistrzem Polski, MONEYmakesMONEY.pl Stalą Gorzów 50:40, ale nie wystarczyło to do tego, by utrzymać się w lidze. Gorzowianie okazali się lepsi w dwumeczu i zgarnęli punkt bonusowy, dzięki któremu wyprzedzili stalowców z Rzeszowa w tabeli. - Przyjeżdżając do Rzeszowa, nie mogłem mówić, że jedziemy tylko po punkt bonusowy, ale to było nasze podstawowe zadanie, bo bonus dawał nam utrzymanie. Ale zawodników muszę nastawiać tak, że jedziemy po zwycięstwo. W trakcie meczu okazało się jednak, że będzie o to ciężko - mówił Stanisław Chomski, trener gorzowian, i dodał: - Wyszliśmy z tego meczu z twarzą, ale tak naprawdę dwóch i pół zawodnika zapracowało na nasz wynik.

Najlepszy na torze był jednak Duńczyk Kenni Larsen, który nie przegrał ani razu z żadnym z rywali, a jeżdżąc trzy razy w parze z Dawidem Lampartem, wygrywali po 5:1. Dopiero w 15. biegu ta sztuka im się nie udała. - Uwielbiam startować w Rzeszowie. To był dobry mecz, po którym możemy się cieszyć, choć zabrakło trochę do bonusa. Peter Kildemand miał pecha, ale pozostali chłopcy mieli naprawdę dobry dzień - stwierdził.

Dla Stali Gorzów sezon się już zakończył, PGE Stal Rzeszów pojedzie jeszcze w barażach z drugą drużyną Nice Polskiej Ligi Żużlowej. Baraże odbędą się jednak dopiero w październiku. - My sobie nie wybieramy rywala, na kogo trafimy, z tymi będziemy musieli jechać - zakończył trener Janusz Ślączka.