Ruch Chorzów. Artur Lenartowski pod wrażeniem gola Patryka Lipskiego

Ruch Chorzów udowodnił w meczu z Niecieczą, że nie tylko potrafi efektownie grać w piłkę, ale ma jeszcze wartościowe rezerwy. 
Jednym ze zmienników w sobotnim spotkaniu Ruchu był Artur Lenartowski. Zawodnik, którego Ruch pozyskał latem z Podbeskidzia, miał "wejście smoka", gdyż krótko po wejściu na boisko zakończył efektowną akcję strzałem do pustej bramki.

Zostań najlepszym managerem w lidze!



- To spotkanie było dla mnie pozytywnym impulsem. Chcę pokazać trenerowi, że może na mnie liczyć - mówił piłkarz. - Przy wyniku 3:1 grało nam się jeszcze lepiej, bo pojawił się luz i jeszcze większa odwaga w naszych poczynaniach. Życzylibyśmy sobie w każdym spotkaniu na naszym stadionie takiej gry i takiego wyniku. Musimy jednak podejść do tego na spokojnie, bo wiadomo, że mecz meczowi nie jest równy i za tydzień może to wyglądać zupełnie inaczej - dodał Lenartowski, który cieszył się ze swojego gola, ale docenił również efektowne trafienie Patryka Lipskiego po strzale z dystansu.

- Wydaje mi się, że mało kto zdecydowałby się na uderzenie z takiego miejsca, ale to świadczy o tym, że "Lipa" ma odwagę i pokazuje, że warto próbować. Bo nawet jeśli chwilę wcześniej jakiś strzał nie wyjdzie, to za moment padnie taka bramka, która będzie uznawana za "stadiony świata" - zakończył.