Trener Błękitnych Stargard odbył staż w Pogoni Szczecin

Szkoleniowiec II-ligowych Błękitnych Stargard Szczeciński - Krzysztof Kapuściński ostatnie dwa tygodnie spędził na stażu w Akademii Pogoni Szczecin. To kolejny krok na drodze do uzyskania dyplomu UEFA A.
Ostatnie miesiące dla trenera stargardzkiego klubu są wyjątkowo udane. Jego zespół w zeszłym sezonie doszedł do półfinału rozgrywek Pucharu Polski i do ostatniej kolejki bił się o awans do I ligi. Nietrudno się więc dziwić, że do Kapuścińskiego zaczęli dzwonić prezesi klubów z ekstraklasy, proponując współpracę. Przed sezonem mówiło się nawet, że może objąć posadę w Koronie Kielce. - Telefon dzwoni przez cały czas, ale jestem zadowolony z pracy w Stargardzie Szczecińskim. Dodatkowo chcemy teraz poukładać sprawy w naszej Akademii. Jestem mocno związany z Błękitnymi - mówi na łamach oficjalnej strony Pogoni Szczecin.

Nie są to słowa bez pokrycia. Kapuściński przez ostatnie dwa tygodnie odbywał staż w Szczecinie. Opiekun Błękitnych podglądał pracę w Akademii Pogoni. Po pierwsze, aby zaczerpnąć wzorce potrzebne do stworzenia odpowiednika w Stargardzie, a po drugie po to, aby uczynić kolejny krok w kierunku uzyskania trenerskiego dyplomu UEFA A. - Pogoń to dobry klub, a tylko w takim można było zrobić ten staż. Potrzebne były treningi w Akademii ekstraklasowego zespołu. W Błękitnych Stargard Szczeciński 1 sierpnia powstała akademia piłkarska, czego w naszym mieście nigdy nie było. Mogłem czerpać wzorce z Pogoni Szczecin. W tym klubie robi się tytaniczną pracę w szkoleniu młodzieży. Chcemy przynajmniej część tego przełożyć na Stargard Szczeciński - tłumaczy.

Kapuściński chciałby dalej poszerzać swoją wiedzę i na kolejny staż przyjechać już do pierwszej drużyny. - Chciałbym przyjechać do trenera Michniewicza na staż do pierwszego zespołu. Chwilowo trudno pogodzić to z moją pracą w Stargardzie Szczecińskim. Podczas tego stażu wyglądało to tak, że rano miałem zajęcia w Pogoni, a później trening z Błękitnymi. Zajęcia z seniorami trudniej dopasować. Pogoń teraz miała serię wyjazdów. My w piątek zagramy 7. mecz w tym sezonie, wliczając w to Puchar Polski. Ale wstępnie jesteśmy już umówieni - nie kryje nadziei.

Błękitni w najbliższy piątek jadą do Radomia, na mecz z tamtejszym Radomiakiem. W Stargardzie po trzech kolejkach mają na koncie cztery punkty.