Sport.pl

Piast Gliwice. Martin Nespor: To pytanie jest już męczące

- Bardzo doceniam Kamila Wilczka za to, co zrobił dla klubu, ale ja jestem kimś innym - podkreśla Martin Nespor, napastnik Piasta Gliwice.
Jak Piast Gliwice zagra z Legią Warszawa? Podyskutuj na Facebooku >>

Kogo Henning Berg, trener Legii Warszawa, obawia się w obozie Piasta? - Musimy zwrócić szczególną uwagę na Martina Nespora - przestrzega norweski szkoleniowiec wicemistrza Polski.

To chyba najlepszy komentarz do tego, w jakiej dyspozycji na początku sezonu jest czeski napastnik. Ba, na Okrzei mówią, że powinno być jeszcze lepiej, bo Nespor dopiero buduje formę po poważnych problemach zdrowotnych.

- Siedem miesięcy bez gry w piłkę to naprawdę długo. Kiedy usłyszałem, że mam ofertę z Piasta - zadzwonił wtedy do mnie trener Latal - to bardzo się ucieszyłem. Trener był jednym z głównych powodów, dla których tutaj trafiłem. Wiem, że polska liga jest na bardzo wysokim poziomie. Do tego jeszcze wszystko wokół: kibice, stadiony, zaplecze - wylicza 25-latek, którego przepytała strona internetowa Piasta.

Czy Czech będzie dla Piasta tym, kim jeszcze niedawno był Kamil Wilczek? - Dla mnie to pytanie jest już bardzo męczące! - śmieje się Nespor. - Bardzo doceniam Kamila za to, co zrobił dla Piasta. Wiem, jak ważną postacią jest w Gliwicach. Jednak ja jestem kimś innym. Ludzi nie da się zastępować. Tworzę własną historię, chcę pomagać drużynie i zdobywać dla niej nie gole, a punkty. Jeśli przy okazji uda się zaliczyć kilka bramek, to mogę tylko się cieszyć - zaznacza Czech.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>

Więcej o: