Alvarinho się odnalazł. Piłkarz Zawiszy będzie zbadany

Portugalczyk Alvarinho jest ciągle w bydgoskim Zawiszy. Na początku tygodnia klub nie mógł się z nim skontaktować. - Zostanie poddany badaniom lekarskim - mówi rzecznik prasowy Zawiszy, Daria Kosmala.
Informację przekazała przed rozpoczęciem spotkania z Chrobrym Głogów w Pucharze Polski. Przypomnijmy, że w sobotę, po ligowym spotkaniu z MKS Kluczbork trener Mariusz Rumak powiadomił, że Alvarinho odmówił wyjścia na trening - W moim zespole nie zagra. Stracił zaufanie moje i kolegów z zespołu - kategorycznie stwierdził szkoleniowiec.

Portugalczyk wcześniej przez kilka dni także nie trenował. Tłumaczył, że go bolą plecy. Według dyrektora sportowego Zawiszy, Łukasza Skrzyńskiego, przekazał takie także wyjaśnienie nieobecności na zajęciach.

W poniedziałek po południu zawodnik miał przejść badania lekarskie. Na nich się jednak nie stawił. W dodatku przestał odbierać telefony. Odnalazł się w środę. Piłkarz będzie zbadany, żeby sprawdzić ewentualną przyczynę zgłaszanego przez niego bólu. Dlaczego zniknął i nie odbierał telefonów, nie wiadomo.

Nie wiadomo w tym momencie, czy odzyska zaufanie szkoleniowca i Rumak będzie go brał pod uwagę przy budowaniu składu.

Mica, drugi z Portugalczyków, także nie grał ostatnio, z powodu bólu kolana. Obecnie już trenuje, ale indywidualnie.