Podbeskidzie Bielsko-Biała. Pomocnik "Górali" podziękował kibicom Ruchu Chorzów

Jakub Kowalski, który w minionym sezonie grał w Ruchu Chorzów, wrócił w poniedziałek na Cichą w barwach "Górali".
Jesteś kibicem z Bielska-Białej? Dołącz do nas na Fejsie! >>

28-letni pomocnik zagrał w podstawowym składzie "Górali". Gdy w drugiej połowie schodził z boiska, kibice podziękowali mu głośno brawami. - To było naprawdę miłe. Fajnie, że kibice pamiętają o tym, że zostawiłem na Cichej dużo serducha - mówi zawodnik, który uważał, że to zespół z Bielska-Białej zasłużył na wygraną.

- Bramka dla Ruchu padła niestety po błędzie sędziego. Z mojej perspektywy Frank Adu był wcześniej faulowany przez Eduardsa Visnakovsa. Tak to przynajmniej wyglądało z boiska. Całe szczęście, że udało nam się doprowadzić do wyrównania. Myślę też, że w całym meczu mieliśmy więcej lepszych sytuacji niż Ruch - podkreśla.

Faulu na Adu dopatrzył się również Damian Chmiel, pomocnik Podbeskidzia. - Z całego meczu nie można być zadowolonym, ale mam nadzieję, że włożona walka będzie dobrym prognostykiem przed kolejnym starciem i wreszcie zgarniemy komplet punktów - mówi Chmiel, który wyprowadził zespół na boisko w Chorzowie w roli kapitana zespołu. - To dla mnie ogromne wyróżnienie - zaznacza.