To nie była dobra sobota dla Błękitnych, Kotwicy i Olimpii

PIŁKA NOŻNA. Nasze zespoły potraciły punkty w meczach z zespołami, które są w ich zasięgu.
Piłkarze drugoligowej Kotwicy Kołobrzeg dwukrotnie obejmowali prowadzenie w meczu z Gryfem Wejherowo, jeszcze w 89. minucie prowadzili 2:1, ale goście w jednej z ostatnich akcji doprowadzili do remisu.

W 90. minucie Michał Skwiercz wykorzystał błąd defensywy Kotwicy i po raz drugi pokonał Wojciecha Małeckiego. Gospodarze od kwadransa grali w liczebnym osłabieniu (czerwona kartka Bartosza Soczyńskiego), ale wydawało się, że upilnują trzech punktów.

Gryf po raz drugi w sezonie ma furę szczęścia w samej końcówce. Przed tygodniem pokonał Legionovię 1:0, choć goście w doliczonym czasie gry mieli rzut karny. Jednym z najbardziej zadowolonych był trener gości - Tomasz Kotwica.

Kotwica Kołobrzeg - Gryf Wejherowo 2:2 (1:0)

Bramki. Kotwica: Księżniakiewicz (29.), Wrzesień (79.). Gryf: Skwiercz dwie (54. i 90.).

Kotwica: Małecki - Soczyński CZ (76.), Poznański, Księżniakiewicz, Rydzak, Wrzesień, Witt (90. Sochań), Świechowski (74. Nowak), Bejuk (59. Otręba), Azikiewicz, Szubert (59. Kugiel).

Zasłona przed pucharem?

W najbliższą środę Błękitni Stargard podejmą ekstraklasowe Zagłębie Lubin w meczu 1/16 finału Pucharu Polski. Trener Krzysztof Kapuściński nie miał więc sumienia, by nadzwyczaj mocno wydusić energię ze swoich podopiecznych w meczu ligowym z Okocimskim w Brzesku. Szkoleniowiec na rezerwie pozostawił Wojciecha Fadeckiego, Rafała Gutowskiego i Bartosza Flisa, bez których trudno sobie wyobrazić jedenastkę na Zagłębie.

Stargardzianie skład mają szeroki, więc Kapuściński i tak posłał na boisko silny zespół. Do przerwy goście prowadzili, ale nie wytrzymali naporu gospodarzy w drugiej połowie, popełniając przy tym sporo błędów. Opadli także z sił, a w końcówce nie mieli już pomysłu na strzelenie wyrównującej bramki. Na domiar złego kontuzji doznał obrońca Patryk Baranowski.

Okocimski Brzesko - Błękitni Stargard 2:1 (0:1)

Bramki. Okocimski: Wojcieszyński dwie (53. - karny, 70.). Błękitni: Gajda (36. karny).

Błękitni: Ufnal - Siwek, Liśkiewicz, Baranowski, Wawszczyk, Więcek (75. Łaźniowski), Kazimierowicz, Magnuski (70. Inczewski), Bednarski, Zdunek (56. Fadecki), Gajda (64. Flis).

Ekstraklasa kobiet

- Jeśli chcemy być w grupie mistrzowskiej, to takie mecze jak z Czarnymi Sosnowiec musimy wygrywać. W poprzednim sezonie graliśmy z tym zespołem na noże, kończyło się remisami i wiemy, że możemy dobrze rozpocząć sezon - mówiła przed spotkaniem Natalia Niewolna, grająca trenerka Olimpii Szczecin.

Szczecinianki zawiodły. Zawodniczki Czarnych dużo składniej grały, tworzyły więcej bramkowych akcji i punktowały Olimpię. Wygrały 3:0.

Czarni Sosnowiec - Olimpia Szczecin 3:0 (1:0)

Bramki: Gębka (27.), Kaletka (51.), Warunek (79.).

Olimpia: Watychowicz - Preś, Sobolewska, Szwed, Michalska, Lachman, Janik, Falborska, Tarnowska, Niewolna, Ratajczyk. Zmienniczki: Trzcińska, Kurlapska, Kryszak.