Karol Jabłoński po zawodach w Sopocie: Było ekstremalnie

Utytułowany zawodnik Bazy Mrągowo pokazał klasę podczas regat Energa Match Race w Sopocie. To najlepsze miejsce uzyskane przez polską załogę w tych prestiżowych zmaganiach
World Match Racing Tour to mistrzostwa świata w żeglarstwie (pula nagród to ok. 1,4 mln dolarów). Na cykl składa się sześć zmagań eliminacjach oraz impreza finałowa. Zawody rozgrywane są na trzech kontynentach, Sopot był organizatorem jednej z nich. To wszystko spowodowało, że do Trójmiasta zjechały największe gwiazdy światowego żeglarstwa, a wśród nich Karol Jabłoński z Bazy Mrągowo, wielokrotny mistrz globu, który zresztą odnosi wielkie sukcesy nie tylko w żeglarstwie meczowym, ale także w morskim i w bojerach.

Przez cztery dni żeglarze rywalizowali na wodach wokół sopockiego mola. Podczas zawodów jachty rywalizują systemem jeden na jednego. Karol Jabłoński od początku wypadał w Sopocie bardzo dobrze. Był najlepszy w pierwszej części imprezy, tzw. round robin, gdzie wygrał dziewięć razy i miał tylko dwie porażki. Dzięki temu od razu znalazł się w półfinale. - Cieszę się, że udało nam się tak dobrze wypaść w kwalifikacjach - mówi. - Warunki pogodowe były ekstremalne, wiał bardzo silny wiatr.

Pierwsze miejsce w kwalifikacjach dało mu prawo wyboru rywala w półfinale. - Osobiście preferowałem Bjoerna Hansena, którego lepiej znam - dodaje Jabłoński. - Moja załoga chciała jednak, byśmy zmierzyli się z Nicolai Sehestedem. Według nich, był on najsłabszy z całej stawki. Zdecydowaliśmy się więc, aby to on był naszym przeciwnikiem.

Jak się później okazało Duńczyk tego dnia był lepszy od Polaka i wygrał 3:2. - Miał więcej szczęścia ode mnie - uważa Jabłoński. - Nie mam jednak żalu o wybór akurat tego przeciwnika. Kto wie, co by było, gdybyśmy rywalizowali z Hansenem.

Polak, który przed rokiem w Sopocie był piąty, teraz spisał się jeszcze lepiej, bo stanął ostatecznie na najniższym stopniu podium. W pojedynku o trzecią pozycję pokonał 2:1 Bjoerna Hansena. - Mimo wszystko jestem zadowolony z takiego wyniku - kończy zawodnik z Mrągowa.

Zawody wygrał Nicolai Sehested przed Ianem Williamsem.

sporty wodne Olsztyn