Mistrzostwa Dolnego Śląska w Maratonie MTB rozstrzygnięte

Michalina Ziółkowska i Patryk Kaczmarczyk założyli w niedzielę w Zieleńcu koszulki mistrzów Dolnego Śląska w Maratonie MTB.
- Długo jechałem łeb w łeb z Sebastianem Wolnym i Gracjanem Krzemińskim, wyprzedziłem ich o sekundy dopiero tuż przed metą - mówi zwycięzca z Mitutoyo Dema PWr Team, student pierwszego roku informatyki na Politechnice Wrocławskiej. Trasę 53 km na Mistrzostwach Dolnego Śląska MTB pokonał w 1 godz. 44 min. Michalina Ziółkowska z Volkswagen Samochody Użytkowe MTB Team przejechała ten dystans z wynikiem 1 godz. 55 min. - Starałam się nie myśleć o medalu, tylko maksymalnie koncentrować na każdym etapie. Dobrze jest mieć przed sobą "zająca", ale niestety na wielu odcinkach jechałam już sama - śmieje się. Filigranowa blondynka jest w światowej elicie kobiet, w czerwcu zajęła 12. miejsce na Sellaronda Hero MTB Marathon: 60 km w Dolomitach, ponad 3 tys. metrów przewyższenia, kilka alpejskich przełęczy. W Zieleńcu wygrała po raz drugi. - Ta trasa też ma swój urok: wymagający podjazd, szybki szutrowy zjazd, tylko przydałoby się więcej trudnych odcinków - mówi 31-latka, która pracuje w firmie informatycznej. Przyznaje, że najważniejsza jest systematyczność: wstaje o godz. 6, żeby potrenować przed pracą, jeździ na rowerze także zimą, często ćwiczy na Ślęży i w Górach Sowich. Wcześniej grała w koszykówkę, kolarstwo górskie pojawiło się przez przypadek. Na ostatnim roku studiów informatycznych na Uniwersytecie Wrocławskim podczas rehabilitacji po rekonstrukcji więzadła w kolanie zapisała się do sekcji kolarstwa MTB. - Prowadził ją Rafał Hebisz, to w dużej mierze dzięki niemu złapałam bakcyla - mówi.

W tym roku na zawodach w Zieleńcu został pobity rekord: najmłodsza zawodniczka ma 8 lat i jest niewiele większa od roweru, na którym jechała. Lena Bartosik zebrała gromkie brawa na podium, a na trasie, gdy wyprzedzała kolejnych dorosłych, słyszała pełne uznania: "Ale motywacja".

- Czasem krzyczałam do taty, że już mam dość i chcę stanąć, a on na to: damy radę - wzdycha. Ośmiolatka przejechała trasę mini (29 km) wspólnie z rodzicami i 10-letnim bratem Michałem. Razem tworzą wrocławski klub Damy Radę. - To nasz pierwszy start, za rok znowu jedziemy, bo mamy satysfakcję - dodaje rodzeństwo.

Na podium stanął także najstarszy z zawodników, 80-letni Andrzej Maszczyński, który nie opuścił żadnej z ośmiu edycji mistrzostw. - Jeździmy razem, żeby przeżyć kolejną rowerową przygodę. Nie wyobrażamy sobie życia bez rowerów, nart czy biegania - dodaje żona Teresa Ćwik-Maszczyńska. - Dla nas trasa w Zieleńcu jest rewelacyjna, pełen komfort jazdy. Klub Kolarski Ziemi Kłodzkiej bardzo profesjonalnie przygotowuje te zawody.

Vena Hornych, jeden z zawodników, który organizuje w Czechach znane zawody MTB Trilogy, uważa, że mistrzostwa w Zieleńcu są świetne dla amatorów i rodzin, ale zbyt mało wymagające dla takich zawodowców, jak on. - Warto w przyszłości jeszcze utrudnić trasę - mówi Czech.

Zawody rozgrywane w Górach Bystrzyckich i Orlickich są jednocześnie memoriałem Artura Filipiaka "Fisha", 33-letniego wrocławianina, informatyka i entuzjasty kolarstwa. Więcej: www.memorial.bikebrother.pl.