Derby dla Błękitnych Stargard. Udany początek marszu po I ligę

Wymarzony początek sezonu 2015/16 II ligi piłkarskiej dla Błękitnych Stargard, którzy pokonali na inaugurację rozgrywek lokalnego rywala - Kotwicę Kołobrzeg.
Jak są przygotowani do sezonu, Błękitni dowiedzieli się już w środę, gdy ograli ekstraklasową Termalikę Nieciecza 2:1 w I rundzie Pucharu Polski. Awansowali do 1/16, zagrają z innym beniaminkiem elity Zagłębiem Lubin, ale w środę o tym nie rozmyślali. Zaczęli się koncentrować na niedzielnym spotkaniu z Kotwicą. Byli faworytami (choćby z uwagi na takie porównanie, że stargardzianie przeszli dwie rundy PP, a kołobrzeżanie przegrali na pierwszej przeszkodzie), ale spotkanie z Termaliką kończyli prawie na czworaka. Tak byli zmęczeni.

- Mogę zapewnić, że zagramy na 120 procent. To derby, w obu klubach żyją tym spotkaniem, więc oba zespoły będą chciały zwycięstwem rozpocząć sezon - zapowiadał pomocnik Błękitnych Wojciech Fadecki.

Wspominając spotkania derbowe z poprzedniego sezonu, można było ostrzyć sobie apetyt na ciekawe widowisko. I takie było, choć nie dostarczyło - jak wtedy - tak ogromnej dramaturgii. Jesienią 2014 Błękitni prowadzili w Kołobrzegu 3:0 do przerwy, a przegrali 3:4. W wiosennym rewanżu w Stargardzie długo było 1:0 dla Kotwicy, ale wejście Sebastiana Inczewskiego zaprocentowało dwoma golami dla Błękitnych.

W niedzielę Błękitni szybko uzyskali prowadzenie (gol Radosława Wiśniewskiego), ale dopisało im wtedy trochę szczęścia. Minutę wcześniej to goście groźnie atakowali, niepewnie interweniował Marek Ufnal, ale gdy już piłkę złapał, to uruchomił skuteczną kontrę.

Stargardzianie mogli więc kontrolować przebieg spotkania, trochę się cofnęli, by zmusić kołobrzeżan do ataku pozycyjnego. Z kontry gra się łatwiej. Do przerwy goście nie stworzyli bardzo groźnej sytuacji, a gospodarze nie podwyższyli.

Po zmianie stron - identyczny początek. W 55. minucie Błękitni prowadzili już 2:0. Tym razem kontrę wykończył Rafał Gutowski. Automatycznie Kotwica musiała jeszcze bardziej zaryzykować, w kilku akcjach była groźna, ale bramki nie zdobyła. Błękitni też byli blisko, jednak skuteczność pozostała w szatni.

Dzięki wygranej Błękitni po 1. kolejce są na pozycji wicelidera razem z Wisłą Puławy. Wyżej (3:0) wygrała tylko Siarka Tarnobrzeg.

Błękitni Stargard - Kotwica Kołobrzeg 2:0 (1:0)

Bramki: Wiśniewski (7.), Gutowski (55.)

Błękitni: Ufnal - Siwek, Liśkiewicz, Baranowski, Wawszczyk, Fadecki, Flis (65. Gajda), Bednarski, Gutowski (89. Łaźniowski), Magnuski (54. Kazimierowicz), Wiśniewski (88. Inczewski).

Kotwica: Małecki - Kołodziejski (76. Berg), Poznański, Księżniakiewicz, Rydzak, Wrzesień (60. Nowak), Witt, Sochań (52. Świechowski), Kugiel (63. Bejuk), Azikiewicz, Szubert.