Piast Gliwice. Radosław Murawski: Pierwszy raz poczułem dreszcz emocji [ROZMOWA]

- Pokazaliśmy, że jako zespół nie jesteśmy słabsi od Górnika Zabrze. To, co było kiedyś, dziś nie ma już znaczenia - mówi pomocnik Piasta Gliwice.
ŚLĄSK.SPORT.PL w mocno nieoficjalnej wersji. Dołącz do nas na Facebooku >>

W piątek, po pasjonujących derbach z kapitalną wymianą ciosów, Piast Gliwice pokonał na własnym boisku Górnika Zabrze .

Większe piwo dla Jakuba Szmatuły czy Martina Nespora?

- Duże słowa uznania dla Kuby, którego interwencje w bramce niejednokrotnie ratowały nam tyłek. A Martin? Udowodnił, że jest konkretnym napastnikiem. Zawsze dobrze mieć kogoś takiego w zespole. Liczę, że za chwilę przełamie się też Josip Barisić.

Po końcowym gwizdku spiker powiedział, że dla takich chwil warto żyć.

- Nic dodać, nic ująć. Mamy trzy punkty zdobyte w meczu z rywalem, z którym zawsze lubiłem grać i wygrywać. To był pierwszy taki raz w tym sezonie, kiedy poczułem dreszczyk emocji. Ten pełen stadion robił ogromne wrażenie. Cieszę się, że mamy dla kogo grać. Zależało nam bardzo, by dać trochę radości naszym kibicom, zwłaszcza że byliśmy świeżo po porażce z Ruchem. Do Chorzowa pojechaliśmy po zwycięstwie, a wyszło jak wyszło. Tego jednak, że z Górnikiem grało się nam łatwiej, nie powiem. Gdy my trafialiśmy, goście zaraz wyrównywali. Naprawdę zacięty mecz. Myślę, że mógł się podobać.

Mieliście świadomość, że na trybunach jest selekcjoner Adam Nawałka?

- Tak, ale to nie sprawiło, że graliśmy na miękkich nogach. Wręcz przeciwnie. Mieliśmy jeszcze większą motywację, żeby zasuwać.

Zagrał pan przeciwko Radosławowi Sobolewskiemu, jednemu z najlepszych defensywnych pomocników ligi ostatnich lat. To była dodatkowa motywacja?

- Zdecydowanie tak. To piłkarz, którego przedstawiać nie trzeba. Taki, na którym można się wręcz wzorować. Przede wszystkim jednak pokazaliśmy, że nie jesteśmy słabsi od Górnika jako zespół. To, co było kiedyś, dziś nie ma już znaczenia. Z drugiej strony - zachowujemy spokój. Po wygranej z Niecieczą wszyscy nas chwalili. Potem jednak przyszła porażka z Ruchem i pojawiły się zupełnie odwrotne opinie. Mówiono i pisano, że z Piastem jest kiepsko, że będziemy mieli problemy. Dlatego oczywiście cieszymy się ze zwycięstwa w derbach, ale przyjmujemy je z chłodną głową.

ŚLĄSK.SPORT.PL na Twitterze. Obserwuj już teraz >>