Łukasz Zwoliński (Michael Jordan): Pogoń nie zasłużyła na remis

Napastnik Pogoni Szczecin zdobył swojego drugiego gola w nowym sezonie. Solidnie na niego zapracował, bo należał do najlepszych piłkarzy na boisku.
Marne to jednak pocieszenie, bo Pogoń tylko zremisowała ze Śląskiem Wrocław 1:1.

- Źli jesteśmy, bo Śląsk oddał jeden celny strzał i ma punkt. Cieszyli się z niego, jakby zdobyli mistrzostwo świata. My mieliśmy dużo szans, ale brakowało szczęścia, bo piłka obijała poprzeczkę i słupek - mówił Zwoliński. - Szkoda tych dwóch punktów i dodam, że w szatni nie było nikogo, kto byłby zadowolony z tego jednego.

Napastnik opuścił szatnię w koszykarskim ubraniu z nazwiskiem "Jordan" na plecach. I właśnie takiego lidera Pogoni brakowało w sobotę. Michael Jordan w kluczowych akcjach Chicago Bulls potrafił rozstrzygać spotkanie na korzyść "Byków".

- Kocham atakować i cały czas wierzyłem, że dobijemy przeciwnika na 2:0. Trzeba jednak o tym meczu zapomnieć i myśleć o Lechii Gdańsk - stwierdził.

Czego zabrakło?

- Szczęścia przy wykończeniu akcji. Potrafiliśmy je stworzyć, mieliśmy ich kilka, ale nie chciało wpaść. Złość tym większa, że Śląsk miał tylko jedną akcję - dodał.