Grand Prix i inne wyzwania. Wraca II-ligowa siatkówka

W sobotę 1 sierpnia rozpocznie się w Lublinie największa impreza siatkarska w historii Lubelszczyzny. Na Globusie odbędzie się Final Four II Dywizji World Grand Prix 2015 kobiet. Natomiast informacją nieco mniejszego kalibru jest to, że dwa lubelskie zespoły będą w nadchodzącym sezonie grały na drugoligowych parkietach - panie z AZS UMCS TPS i panowie z LKPS.
Taką decyzję podjął na swoim posiedzeniu zarząd Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Od największego sukcesu lubelskiej siatkówki, czyli awansu męskiego zespołu AZS do najwyższej klasy rozgrywek, upłynęło ponad pół wieku. Potem naszym drużynom wiodło się różnie, ale już do siatkarskiej elity nie wróciły. Natomiast wychowało się tu wielu świetnych zawodników i zawodniczek z Elżbietą Porzec-Nowak, Małgorzatą Denisow-Januszewicz, Henrykiem Siennickim, Mieczysławem Rzędzickim, Lechem Łasko czy genialnym Tomaszem Wójtowiczem, który został wybrany do grona ośmiu najlepszych siatkarzy świata XX wieku. Zresztą wraz z Łasko został złotym medalistą olimpijskim. Był także mistrzem świata. - To bardzo dobra wiadomość, że siatkówka w Lublinie zaczyna się odradzać - mówi ten wielce utytułowany zawodnik, a dziś komentator telewizyjny. - Od czegoś trzeba zacząć. W tym przypadku jest to II liga, ale mam nadzieję, że z upływem czasu oba zespoły będą grały coraz wyżej.

Wierzą w wychowanki

Nie tylko przed laty nad Bystrzycą rodzili się uzdolnieni zawodnicy i uzdolnione zawodniczki. W ostatnich latach też pojawiły się talenty, wystarczy wymienić reprezentantki Polski Kingę Kołosińską, która z powodzeniem poświęciła się siatkówce plażowej, i Izabelę Żebrowską dziś Kowalińską. Tę drugą być może będziemy mogli oglądać podczas Final Four. - Rzeczywiście udało nam się wychować kilka zdolnych zawodniczek - przyznaje Jacek Rutkowski, prezes AZS UMCS TPS. - Bardzo się cieszę, że zagramy w drugiej lidze. Mieliśmy takie plany już od dawna, ale choć walczyliśmy dzielnie, nie udało się awansować. Teraz skorzystaliśmy z możliwości otrzymania, jeśli to tak można określić, dzikiej karty, w czym nas wspierał rektor UMCS Stanisław Michałowski i prezes AZS UMCS Dariusz Gaweł. Zadeklarował swoją pomoc także jeden ze sponsorów. Co zaś się tyczy składu, to oprzemy się w głównej mierze na wychowankach. Kilka z nich grało już w II lidze. Liczę też na to, że wróci Kinga Zielińska, która ma za sobą występy w ekstraklasie. A tak w ogóle to marzy mi się powrót do Lublina naszych wychowanek, które rozjechały się po kraju w poszukiwaniu lepszych warunków.

Trzon zespołu jest

Z kolei siatkarze LKPS, którzy w ubiegłym sezonie mieli też w nazwie człon Pszczółka, z bojów o II ligę odpadli w półfinale. - To było dla nas duże rozczarowanie, ale u zawodników pozostała sportowa złość i postanowiliśmy skorzystać z możliwości dostania dzikiej karty. W naszych staraniach wsparł nas osobiście prezydent Lublina Krzysztof Żuk - tłumaczy Sławomir Czarnecki, trener zespołu. - Otrzymaliśmy też z miasta dotację. Trzon zespołu jest, bo zostają ci gracze, którzy występowali w ubiegłym sezonie. Planujemy trzy-cztery wzmocnienia. Oczywiście będziemy też tworzyli grupy młodzieżowe. Prowadzimy już rozmowy z potencjalnymi sponsorami. Ja jestem optymistą i mam nadzieję, że to wszystko wypali.

Panie będą rywalizowały w czterech grupach, a panowie w sześciu. AZS UMCS został zakwalifikowany do grupy III, a LKPS zagra w grupie VI, gdzie będzie walczył m.in. z Avią Świdnik. Początek rozgrywek wyznaczono na 26 września 2015 roku, a ich zakończenie nastąpi 31 maja 2016 roku.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU



Skład grupy III - kobiety: SPE AZS AWF Warszawa, Sparta Warszawa, Mazovia Warszawa, GLKS Nadarzyn, NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki, Łaskovia Łask, ŁKS II Łódź, BAS Białystok, UKS Ósemka Siedlce, AZS UMCS TPS Lublin;

Gr. VI - mężczyźni: MKS Wisłok Strzyżów, TSV Sanok, MOSiR Bochnia, Błękitni Ropczyce, AZS PWSZ Karpaty KHS Krosno, SMS Neobus RAF-MAR Niebylec, AKS V LO Rzeszów, Avia Świdnik, Tęcza Sędziszów Małopolski, LKPS Lublin.