Widzew w Szkole Mistrzostwa Sportowego dopiero od września?

Wszystko wskazuje na to, że Widzew swój pierwszy ligowy mecz przy ul. Milionowej rozegra dopiero we wrześniu
Piłkarze aspirujący do gry w Widzewie od kilku dni trenują na obiektach Szkoły Mistrzostwa Sportowego. To właśnie przy ul. Milionowej odbudowująca się drużyna ma rozgrywać ligowe mecze. Co prawda szefowie Widzewa umową na korzystanie z obiektów szkoły podpisali z SMS na razie tylko do końca lipca, ale wiadomo już, że łódzka drużyna właśnie tam ma mieć swój tymczasowy dom.

Tyle tylko, że stadion szkoły nie spełnia jeszcze wymogów czwartej ligi i wytycznych policji. W ubiegłym tygodniu wizytowali go przedstawiciele Łódzkiego Związku Piłki Nożnej, magistratu i policji właśnie. Wniosek z tej wizyty jest jednoznaczny - boisko wraz trybunami trzeba ogrodzić. Zapłacić ma za to miasto. Potrzeba między 200, a 300 tys. zł, które gdzieś trzeba znaleźć. Dziś wiceprezydent Tomasz Trela i dyrektor wydziału sportu Marek Kondraciuk mają spotkać się w tej sprawie z Małgorzatą Beltą, dyrektor ds. inwestycji w UMŁ. - Oczywiście jeszcze musi się na to zgodzić rada miejska, która obradować będzie dopiero 26 sierpnia - dodaje Kondraciuk.

Z kolei ligowe rozgrywki rozpoczynają się 15 sierpnia, więc oczywiste jest, że stadion nie będzie gotowy na inaugurację. Jeśli obędzie się bez niespodzianek, to po 26 sierpnia potrzeba będzie jeszcze co najmniej kilka dni na prace budowlane. Widzew już wystąpił o ŁZPN z wnioskiem o wyznaczenie pierwszych trzech meczów na wyjazdach. - Zapewne się na to zgodzimy - mówi "Wyborczej" Adam Kaźmierczak, wiceprezes ŁZPN. - Nie byłby to precedens, bo nawet teraz w ekstraklasie Termalica Nieciecza trzy pierwsze spotkania rozegra na stadionach rywali - w Gliwicach, Białymstoku i Wrocławiu. W takim przypadku Widzew zyskałby dwa tygodnie, bo na początku rozgrywek planujemy kolejki w sobotę, w środę, a potem w kolejne dwa weekendy.

By zyskać kolejny tydzień, szefowie łódzkiego klubu mogą też spróbować dogadać się z przeciwnikiem z czwartej kolejki, by w rundzie jesiennej zagrać na jego stadionie, a wiosną w Łodzi. - Jeśli będzie zgoda dwóch klubów, to nie będzie żadnego problemu z zamianą gospodarza. Dla ŁZPN ważne jest tylko to, by w sezonie każda drużyna zagrała z danym przeciwnikiem raz u siebie, a raz na wyjeździe - mówi Kaźmierczak.

Na razie nie ma jeszcze terminarza czwartej ligi. Wszystko wskazuje na to, że zostanie opublikowany dziś. Po dołączeniu do niej Widzewa ŁZPN zdecydował o powiększeniu ligi do 20 zespołów. O jedno nowe miejsce w barażach rywalizować będą trzej wicemistrzowie grup w okręgówce. Czwarty wicemistrz - Olimpia Chąśno zrezygnowała z walki o awans. Do tego z czwartej ligi wycofał się też WKS Wieluń. - Czekamy na oficjalne pismo z klubu. O sposobie uzupełnieniu ligi po wycofaniu się jakiejś drużyny zdecyduje zapewne uchwała PZPN. Pewnie będzie to spadkowicz z najwyższego miejsca - mówi Kaźmierczak.