Wyjątkowa prezentacja Stomilu. Dawne gwiazdy znów na boisku

- Pojawiłem się na tym boisku po raz pierwszy 23 lata temu. Nadal kibicuję Stomilowi i życzę mu powrotu do starych tradycji - mówił Bogusław Kaczmarek, legendarny trener OKS-u, który był gościem specjalnym na prezentacji nowego składu drużyny.
Tegoroczna prezentacja drużyny była jednocześnie okazją do świętowania 70-lecia istnienia tego najbardziej utytułowanego klubu piłkarskiego w regionie. Kto w niedzielę przybył na stadion przy alei Piłsudskiego, na brak atrakcji nie narzekał.

Nie zabrakło osób, które tworzyły historię Stomilu, jak chociażby Bogusław Kaczmarek. To pod wodzą tego trenera w 1994 roku OKS wywalczył historyczny awans do ekstraklasy. - Pojawiłem się na tym boisku po raz pierwszy 23 lata temu - wspominał popularny "Bobo". - Nadal kibicuję Stomilowi i życzę mu powrotu do starych tradycji. Niech ten jubileusz zapoczątkuje odbudowę pozycji futbolu na Warmii i Mazurach.

Dużym zainteresowaniem cieszył się także mecz pokazowy pomiędzy obecnym składem biało-niebieskich a byłymi gwiazdami Stomilu. Jak za dawnych lat wystąpili razem Sylwester Czereszewski, Adam Zejer, Piotr Zajączkowski, Andrzej Nakielski czy Wojciech Tarnowski. - Zacząłem grać w tym klubie, jak miałem siedem lat - podkreślał Nakielski. - Później przebijałem się przez zespoły młodzieżowe aż do ekstraklasowego. - Teraz miałem okazję wystąpić przeciwko swoim wychowankom ze szkółki Naki Olsztyn, jak Paweł Łukasik, Arkadiusz Czarnecki czy Piotr Karłowicz. Zremisowaliśmy 2:2, ale chyba dostaliśmy fory (uśmiech).



W niedzielę równie ważna była prezentacja składu, który w nadchodzącym sezonie 2015/2016 będzie rywalizował na zapleczu ekstraklasy. Z autokaru oklejonego w biało-niebieskie barwy na płytę boiska wybiegali kolejno sztab szkoleniowy, jak i piłkarze. - Mogę obiecać, że będziemy dawać z siebie w każdym meczu jak najwięcej - mówił do kibiców Mirosław Jabłoński, aktualny trener Stomilu.

Gotowość do rozpoczęcia rundy jesiennej potwierdził też kapitan drużyny Janusz Bucholc. - Fizycznie czujemy się bardzo dobrze i jesteśmy zgrani - przekonywał w niedzielę. - Zawodnicy, którzy wrócili do naszego składu, będą dla nas cennym wzmocnieniem. Cieszymy się także z tego, że po prawie półrocznej przerwie [przy al. Piłsudskiego trwała instalacja sztucznego oświetlenia - red.] znów będziemy grać u siebie. Bo wprawdzie Ostróda zaoferowała nam bardzo dobre warunki, to tylko w olsztyńskiej szatni, i na tym boisku czujemy się u siebie.

Obrońca docenił także kibiców, którzy licznie stawili się na prezentacji zespołu. - Niebawem zagramy pierwszy mecz przy jupiterach [8 sierpnia z Sandecją - red.], więc liczymy na wasz głośny doping. Stomil Olsztyn to coś więcej niż tylko klub. To przede wszystkim tradycja.

Jak informowaliśmy w "Gazecie Wyborczej Olsztyn", po przygodach w innych zespołach ponownie w biało-niebieskich koszulach zagrają Łukasz Suchocki (ostatnio Chojniczanka Chojnice) oraz Grzegorz Lech (Arka Gdynia). Kontraktami z OKS-em związali się ponadto Igor Biedrzycki (Znicz Pruszków), Bartosz Bartkowski (Warmiak Łukta), Paweł Tomkiewicz (MKS Korsze), Rafał Kujawa (GKS Katowice) i Piotr Karłowicz (Arka). - Z mojego poprzedniego pobytu w Stomilu mam wyłącznie dobre wspomnienia - zaznaczał Suchocki, który reprezentował tutejszą drużynę w latach 2007-2013. - Mam nadzieję, że nadchodzący sezon będzie w naszym wykonaniu jeszcze lepszy niż pozostałe, a stadion w Olsztynie stanie się twierdzą nie do zdobycia.

- Na tym etapie przygotowań nasza gra i wyniki nie są złe - dodał Grzegorz Lech. - Błędy, które najczęściej popełniamy, były dobrze widoczne w sparingu z Lechem Poznań [porażka 0:3 - red.]. W pozostałych stworzyliśmy wiele dobrych akcji, a to pozytywny prognostyk. Z niecierpliwością czekamy na rozpoczęcie zmagań.

Wybierz najlepszy mecz w historii Stomilu Olsztyn

Z okazji 70-lecia Stomilu "Gazeta Wyborcza Olsztyn" ogłasza plebiscyt na najlepszy mecz w historii klubu. Typy trenera Bogusława Kaczmarka już znamy. - Wskazałbym na dwa spotkania ligowe, oba z Legią zostały rozegrane w sezonie 1994/1995 - zaznacza popularny "Bobo". - U siebie zremisowaliśmy wówczas 3:3, a w Warszawie przegraliśmy nieznacznie, 2:3. Na uwagę zasługują także nasze pojedynki z sezonu 1999/2000. Pokonaliśmy wtedy u siebie Dyskobolię Grodzisk Wielkopolski 5:2 oraz Legię 1:0.

Głosy na historyczny mecz (9 propozycji) można oddawać do 24 lipca na olsztyn.sport.pl.