Imponujący mecz KS Toruń przeciwko mistrzom Polski z Gorzowa

Jeśli ktoś na Motoarenie w niedzielny wieczór tęsknił jeszcze za charakterem, nieustępliwością i geniuszem żużlowym Darcy Warda, szybko się z tej tęsknoty mógł wyleczyć. Dynamika, odwaga, luz, fantazja - te cechy KS Toruń musiały oczarować nawet sceptyków.
To był prawdziwy pokaz siły klubu żużlowego z Torunia. Ostentacyjny, potężny, niepozostawiający złudzeń. Klub z Gorzowa, ubiegłoroczny mistrz ekstraligi, jechał do Torunia z nadzieją na zwycięstwo - najlepiej z bonusem - który przedłużałby jego szanse na awans do play-off. W Toruniu boleśnie zderzył się ze ścianą.

Zderzył się, bo na przedziwnym torze nasiąkniętym litrami wody po nawałnicy, torunianie niespodziewanie czuli się jak ryba - dosłownie - w wodzie.

KST-Stal

Kiedy nad Motoareną przeszła ulewa, spodziewano się, iż to Stal będzie w takich warunkach lepsza. KS Toruń miał na trudnej nawierzchni stracić atut swojego toru, a wymęczone seriami kontuzji ciało Chrisa Holdera ograniczać jakąkolwiek walkę w błocie.

Tymczasem to właśnie Holder i Jason Doyle fruwali wręcz po Motoarenie w sposób niedościgniony dla liderów gorzowian. Pierwszy z Australijczyków zadziwiał. W tym sezonie miewał mecze, w których można było mu zarzucić pasywność, brak odwagi, przymykanie gazu w sytuacjach ryzykownych. Ale w niedzielę Holder pędził w Toruniu tak, jak kiedyś - gdy zdobywał mistrzostwo świata, a tysiące ludzi na trybunach Motoareny miało go za żużlowego półboga.

Podobnie wyglądał Doyle. Wygrywał starty, mądrze rozgrywał pierwszy łuk, podejmował doskonałe decyzje. Tak dobrego meczu australijska para w Toruniu jeszcze nie zaliczyła. I wyraźnie nie brakowało temu duetowi trzeciego do zabawy - Warda, który wybrał w ub. tygodniu ofertę SPAR Falubazu Zielona Góra. Holder i Doyle w sumie zdobyli 26 z 56 punktów KS Toruń - zaliczyli przy tym po jednym bonusie.

Bohaterów KS Toruń miał w niedzielę więcej. To nie tylko ciągle obolały po złamaniu obojczyka Paweł Przedpełski, ale i chociażby Kacper Gomólski, który imponował walecznością i agresywnością na torze.

To akurat było nadrzędną cechą całego toruńskiego zespołu.



Wynik meczu

KST - MONEYmakesMONEY Stal 56:33

KST: Holder 13+1 (3, 3, 2, 3, 2), Miedziński 4+3 (0, 2, 1, 1), Łaguta 7 (w, 3, 2, 2, -), Gomólski 8+4 (2, 2, 1, 2, 1), Doyle 13+1 (3, 3, 2, 2, 3), Fajfer 2 (1, 1, 0), Przedpełski 9 (3, 1, 3, 2)

Stal: Iversen 6+1 (1, 1, 1, 3, 0), Świderski 2 (2, 0, 0, -), Zagar 12 (3, 2, 3, 3, d, 1), Gapiński 0 (w, 0, 0), Kasprzak 8 (0, 1, 3, 0, 1, 3), Zmarzlik 3 (2, 0, 1, 0), Cyfer 2 (0, 2, 0).