Marcin Gortat zorganizuje camp... Robertowi Lewandowskiemu

Krótka piłka. Felieton Wiesława Pawłata
Jak wiadomo, sportowcy nie mają za wiele wolnego czasu i podczas urlopu chcą się oderwać od tego, co na co dzień robią. Jednak od każdej reguły są wyjątki, a takim jest niewątpliwie Marcin Gortat. U słynnego koszykarza nie ma miękkiej gry. Sam twierdzi, że jak ma trochę wolnego, to już drugiego dnia go nosi. Dlatego też zamiast się opalać dla przykładu na Bahamach - bo go na to stać - przyjeżdża do ojczyzny i poświęca czas na trenowanie z dziećmi i młodzieżą. Mało tego, swoją pasją potrafi zarazić swoich kolegów z NBA, a także reprezentacji Polski, którzy pomagają mu w prowadzeniu zajęć. Ostatnio Marcin Gortat Camp gościł w Lublinie. I nad Bystrzycę przyjechały takie tuzy jak Otto Porter, legendarny Bo Outlaw, była mistrzyni WNBA Nicole Powell, jak również koledzy z kadry narodowej Przemysław Karnowski i Adam Waczyński, a także świetni amerykańscy trenerzy. Center Washington Wizards nie ukrywa, że Lublin darzy szczególną sympatią, ale on też jest tu bardzo mile widziany. Najlepszym tego dowodem jest, że z rąk prezydenta Krzysztofa Żuka otrzymał symboliczne klucze do miasta. Poza tym Gortat da się lubić, bo jest człowiekiem niezwykle otwartym, ma poczucie humoru i duży dystans do siebie. Na pytanie, czy mu nie żal, że wcześniej podpisał kontrakt z waszyngtońskimi Czarodziejami, bo te zawierane obecnie są niebotyczne, dowcipnie odparł, że teraz to on ma średni, ale nie narzeka, bo jak zagra nie najlepiej, to powie w klubie, że płacą mu średnio, to on średnio gra. Wracając do koszykarskich campów organizowanych przez reprezentacyjnego środkowego, to one już na stałe wpisały się w sportowy pejzaż naszego kraju.

Jemu jednak leży na sercu dobro całego sportu, w związku z tym zapowiedział, że w przyszłym roku być może ruszy też camp... piłkarski Roberta Lewandowskiego, który zorganizują ludzie z MG 13. Dla niewtajemniczonych jest to fundacja Marcina Gortata, która zajmuje się nie tylko treningami, ale wspiera też najzdolniejszą młodzież potrzebującą pomocy stypendiami, propaguje zdrowy tryb życia. Jestem pewien, że jak dwie takie gwiazdy się za to wezmą, to o ich następców z pewnością nie będziemy musieli się martwić.

DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU