Konstelacja koszykarskich gwiazd. Marcin Gortat na Globusie

Marcin Gortat Camp 2015 już za nami. To już trzecie spotkanie słynnego koszykarza z lubelską młodzieżą i podobnie jak poprzednie bardzo udane. - Strasznie się cieszę z przyjazdu do Lublina, który jest moim drugim miastem w Polsce, zaraz po Łodzi, ale także z tego, że udało mi się ściągnąć do hali Globus tak znakomitych gości - mówi środkowy Washington Wizards i reprezentacji Polski.


Grono było rzeczywiście najwyższej próby. Nad Bystrzycę zawitali - jego klubowy kolega Otto Porter, legendarny Bo Outlaw, który swoją karierę zakończył w 2007 roku, a w NBA rozegrał ponad 900 spotkań, była mistrzyni WNBA Nicole Powell, jak również koledzy z kadry narodowej Przemysław Karnowski (amerykański zespół NCCA Gonzaga University) i Adam Waczyński (gracz hiszpańskiego klubu Rio Natura Monbus Obradoiro). Z młodzieżą ćwiczyli też amerykańscy trenerzy, m.in.: Neal Meyer, Dawid Adkins. Wielką atrakcją dla najmłodszych były maskotki Washington Wizards - G-Man i G-Wiz. Zajęcia przeprowadzono w dwóch grupach - dla dzieci w wieku 9-13 lat, a w treningu kliniki Jr. NBA wzięła udział młodzież w wieku 14-17 lat. Oczywiście zaczęło się od rozgrzewki, potem były ćwiczenia z piłkami, a na koniec rozegrano mecze, naturalnie z udziałem gwiazd. - Było bardzo fajnie i wiele skorzystałem - mówi z zadowoleniem 12-letni Mateusz Bielski, uczeń SP nr 51. - Byłem już na poprzednim campie Marcina Gortata i od tamtej pory zacząłem ćwiczyć koszykówkę. Od września zacznę już treningi w klubie.

Nie poluje na opaskę, poluje na wynik

Naturalnie organizatorzy przygotowali dla uczestników wiele najróżniejszego rodzaju nagród. W rozmowie z Marcinem Gortatem padły także pytania dotyczące jego występów w reprezentacji Polski, a także kwestii kapitańskiej opaski, którą jakoby chciałby przywdziać. - Absolutnie na nią nie poluję, ja poluję na wynik - stwierdził stanowczo. - Dla mnie to, czy będę kapitanem, czy będę podawał bidony, jest bez znaczenia, bo na boisku i tak muszę zrobić to samo. Jeśli zespół zadecyduje, że opaska będzie dla mnie, to zrobię wszystko, aby sprostać zadaniu. Natomiast podczas wrześniowych mistrzostw Europy czeka nas bardzo ciężkie zadanie. Przecież przyjdzie nam się w grupie mierzyć m.in. z Rosją i Francją. Muszę powiedzieć, że w NBA gra wielu Francuzów, ale niektórzy z nich nawet nie znaleźli się w kadrze narodowej. Zrobimy jednak wszystko, co w naszej mocy, aby zajść jak najdalej.

Triumf Kukuł

Przy okazji campu odbył się także turniej koszykówki ulicznej "Streetball z mistrzem". Wygrał zespół Kukuły, który w finale pokonał Bang Bang 7:5. W turnieju U-18 najlepsza okazała się ekipa Digi Digi Digi Taś Taś Taś. W konkursie rzutów za trzy punkty triumfował Mateusz Prażmo, konkurs wsadów wygrał Michał Wołowski. - Po raz kolejny spełniło się marzenie wielu młodych adeptów koszykówki, aby potrenować z Marcinem Gortatem. Taką wizytę trzeba rozpatrywać w kilku płaszczyznach - promocji Lublina, promocji dyscypliny, ale też przyjacielskich, bo my darzymy go wielką sympatią, a on nas - podsumował Marek Lembrych, prezes Lubelskiego Związku Koszykówki.



DYSKUTUJ Z NAMI O LUBELSKIM SPORCIE NA FACEBOOKU