Sport.pl

Ukraińcy ostrzegają Polaków przed meczem w Pucharze Davisa w Szczecinie

Od piątku do niedzieli w Azoty Arenie bardzo ważne spotkanie tenisowych reprezentacji Polski i Ukrainy. Stawką - baraż o awans do grupy światowej Pucharu Davisa.
Obie reprezentacje są już w Polsce i w Arenie szykują się weekendowego spotkania. We wtorek przeprowadzone zostały oficjalne konferencje prasowe.

- To najsilniejsza drużyna Ukrainy, w jakiej występowałem. Jesteśmy w dobrej formie, gramy równo i mam nadzieję, że osiągniemy tu korzystny rezultat - przestrzegał Aleksander Dołgopolow.

On akurat Szczecin zna bardzo dobrze, bo tu - w challengerze Szczecin Pekao Open - startował do dorosłej kariery. Rozpoczynał od eliminacji, a był moment, że był 13. rakietą świata (2012 r.), a w najnowszym rankingu jest na 73. pozycji. Teraz wyżej stoją notowania Sergieja Stachowskiego (55.).

- Nasze dobre wyniki w Pucharze Davisa związane są z tym, że w tym sezonie gramy stałym składem. W poprzednim sezonie mieliśmy sporo problemów z kontuzjami i przez to nie byliśmy zadowoleni z osiągnięć - mówił Stachowski. - Podoba nam się w Szczecinie, kort w hali ma bardzo szybką nawierzchnię i wierzymy, że to my w niedzielę będziemy cieszyć się ze zwycięstwa.

Obaj ukraińscy tenisiści zwracali uwagę, że liderem Polaków jest Jerzy Janowicz.

- Nie sądzę, by słaby wynik z Wimbledonu w jakikolwiek sposób wpłynął na Janowicza. Puchar Davisa to zupełnie inne rozgrywki, a on miał sporo czasu, żeby się otrząsnąć po tamtej porażce, więc nie spodziewam się żadnej taryfy ulgowej - mówił Dołgopolow.

- Janowicz w singlu i mocny debel. Musimy i w tych pojedynkach szukać zwycięstwa, zwycięstw - dodał Michał Filima, kapitan reprezentacji. - Obie reprezentacje są silne, więc to będzie ciekawe widowisko. O ile sytuacja w singlu po naszej stronie jest jasna, to w deblu są jeszcze znaki zapytania. Skład na sobotę ustalimy dopiero po piątkowych singlach.

Ukraińcy przyznali, że mobilizuje ich fakt, że spotkania ze Szczecina będą transmitowane w tamtejszej telewizji, po raz pierwszy w historii. Za to zupełnie nie przywiązywali uwagi, że miesiąc temu w Arenie gościła ukraińska reprezentacja piłkarek ręcznych. Została rozgromiona przez Polki i to nasz zespół pojedzie na grudniowy mundial do Danii.