Sport.pl

Wisła Kraków. Maciej Murawski: Wisła może zaskoczyć w tym sezonie

- Choć odszedł Semir Stilić i nie ma już Dariusza Dudki, to do Krakowa przyszli dobrze rokujący piłkarze - mówi ekspert. Krakowianie sezon zaczynają w piątek z Górnikiem Zabrze (relacja na krakow.sport.pl).
Jacek Staszak: Jak pan widzi Wisłę po tym okienku transferowym?

Maciej Murawski: Jestem dobrej myśli, choć obawiałem się o drużynę po końcówce poprzedniego sezonu. Jak na sytuację finansową, to Wisła dobrze poradziła sobie w okienku transferowym. Choć odszedł Stilić, czyli najbardziej wartościowy piłkarz, nie ma już Dariusza Dudki i kilku innych zawodników, to przyszli tacy, którzy dobrze rokują. Krzysztof Mączyński to bardzo duże wzmocnienie. Przyszedł ze względu na sytuację rodzinną i to, że jest wychowankiem, więc patrzył na inne strony kariery. Idealnie pasuje do filozofii Wisły trenera Kazimierza Moskala. To jeden z lepszych polskich pomocników. Tomasz Cywka też może być ciekawym zawodnikiem.

Plan Moskala na zastąpienie Stilicia to trzech piłkarzy - Mączyński, Denis Popović i Maciej Jankowski, którzy będą się wymieniać obowiązkami.

- To nic nowego, nawet w naszej ekstraklasie było kilka takich zespołów, choćby Lechia Gdańsk za trenera Tomasza Kafarskiego. To ciekawe rozwiązanie, bo cała trójka odpowiada i za rozegranie, i za destrukcję. To może wypalić.

Za rok kończą się kontrakty Arkadiusza Głowackiego i Pawła Brożka. Jeśli odejdą, to jak bardzo straci Wisła?

- Straci cała liga, bo Arek to nie tylko świetny piłkarz, ale przede wszystkim inteligentny człowiek. Zawsze miło się go słucha, niezależnie od wyniku meczu, bo ma coś mądrego do powiedzenia. Szkoda, że powolutku kończy karierę, ale w lidze wszystko może się zmienić. Może kontuzje będą go omijać i zmieni zdanie. Brożek jeszcze kilka lat może grać, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by przedłużył kontrakt.

Trudno byłoby go zastąpić?

- Napastnika zawsze można znaleźć, nawet z kartą na ręku, ale Wisła szuka piłkarza, który potrafi też piłkę rozegrać. Tacy są najdrożsi. Jeśli Paweł będzie w formie, nie będzie kontuzjowany, to jest w stanie zdobyć 20 bramek w sezonie, a to drużynie daje sporo. Łatwiej się gra z takim piłkarzem z przodu.

Wisła ma na początku trudny terminarz - Górnik Zabrze, Cracovia, Lech Poznań, Legia Warszawa i Lechia Gdańsk.

- Na pewno będą to dobre widowiska. Komentowałem mecz Lechia -Wisła i było dużo jakości, obie drużyny chciały się utrzymywać przy piłce i wyszedł z tego fajny mecz. Wisłę czekają atrakcyjne spotkania, ale o dobry wynik będzie bardzo ciężko nie tylko ze względu na klasę rywala. Liga się wyrównała i zadecydują detale. Wisła na pewno musi zmienić nastawienie w końcówkach meczów. W poprzednim sezonie straciła wtedy wiele punktów, a przecież potrafi powalczyć z każdym zespołem i mogłaby w pewnym momencie być liderem. Jeśli wszyscy będą zdrowi, to Wisła może być zaskoczeniem w ekstraklasie. W tym sezonie chyba nie ma wielkiego ciśnienia na wynik, więc piłkarzom będzie się grało łatwiej.





O co będzie walczyć Wisła w tym sezonie?
Więcej o: