Poznań Open 2015. Adrian Andrzejczuk przegrał decydujący mecz i nie awansował do turnieju głównego

Adrian Andrzejczuk przegrał decydujący o awansie z eliminacji mecz z Białorusinem Maksimem Dubarenko 2:6, 6:7. Oznacza to, że w turnieju głównym zagra tylko czterech naszych reprezentantów.
- Dzisiaj moja kondycja oraz koncentracja nie były na najwyższym poziomie. Wydaje mi się, że wynikało to głównie z tego, że grałem ostatnio bardzo dużo meczów. Do tego nie za dobrze funkcjonował mój serwis - przyznawał po meczu Andrzejczuk. Porażka młodego zawodnika AZS Poznań oznacza, że w turnieju głównym zagrają jedynie ci polscy tenisiści, którzy mieli to zagwarantowane przed rozpoczęciem eliminacji. W poniedziałek poza Andrzejczukiem swój mecz rozegrał polsko-rumuński debel Karol Drzewiecki - Vlad Cornea. Pokonał francuski duet Lucas Pouille - Mathias Bourgue 6:3, 6:4. Ponadto na kortach w Lasku Golęcińskim dokończono gry eliminacyjne. Do drabinki głównej awansowali Francuz Axel Michon, Brazylijczyk Rogerio Dutra Silva oraz Ukrainiec Artem Smirnov. Ze względu na opady deszczu zaplanowane mecze pierwszej rundy turnieju głównego zostały przeniesione na wtorek.

Nie tylko pogoda była w poniedziałek złą wiadomością dla poznańskiego challengera. Z powodu kontuzji swój przyjazd do Poznania odwołał utytułowany Francuz Paul Henri Mathieu oraz młody Niemiec Alexander Zverev, który miał być rozstawiony z numerem dwa.

W drugim dniu Poznań Open najciekawiej dla kibiców zapowiada się mecz turniejowej jedynki Pablo Carreno z Polakiem Grzegorzem Panfilem. - Losowanie jak losowanie, nie będę dramatyzował. Przyjechałem tutaj pokazać się z jak najlepszej strony. Jeżeli chce się zdobywać rankingowe punkty, to trzeba wygrywać z każdym. Jutro będę się starał zagrać jak najlepiej, a co to przyniesie, to zobaczymy - mówi Panfil. Zagrają również pozostali Polacy. Michał Dembek zmierzy się z Austriakiem Jasonem Kublerem, Andrzej Kapaś z Japończykiem Taro Danielem, a najlepszy polski junior Hubert Hurkacz o awans do drugiej rundy powalczy z Brazylijczykiem Andre Ghemem.

Początek meczów o godzinie 10.