Sport.pl

FK Sarajevo - Lech Poznań. Gospodarze marzą o wyniku, "który da nadzieję na awans"

- Chcemy w meczu z Lechem Poznań wywalczyć wynik, który pozwoli nam myśleć o awansie. Gramy u siebie i liczymy na wsparcie kibiców - mówi dyrektor sportowy FK Sarajevo Abdullah Ibraković. Pierwszy mecz o awans do trzeciej rundy eliminacji Ligi Mistrzów we wtorek o godz. 21.


Trudno powiedzieć, żeby przyjazd mistrzów Polski był w Sarajewie jakimś wielkim wydarzeniem. Miejscowe media raczej umiarkowanie rozpisują się na temat pojedynku mistrzów Bośni i Hercegowiny z Lechem Poznań. Najwięcej o tym spotkaniu można przeczytać w poniedziałkowym wydaniu gazety "Oslobodjenje". Jej dziennikarz wykorzystuje fakt, że w polskiej ekipie występuje ich rodak Jasmin Burić i opiera tekst na wypowiedziach bramkarza "Kolejorza".

A Jasmin Burić mówi pewny siebie, że w meczu o Superpuchar Polski Legia Warszawa nie miała z Lechem żadnych szans. Zauważa też, że mistrzowski zespół właściwie się nie zmienił, a jedyną nową twarzą w składzie jest Marcin Robak. - Z Legią graliśmy bardzo dobrze, zarówno w ataku, jak i w obronie. Mamy swój styl - podkreśla Bośniak, ale przyznaje jednocześnie, że on i jego koledzy szykują się na ciężką przeprawę na stadionie na Koszewym Polu, bo FK Sarajevo w poprzednim sezonie też grało niezłą piłkę.

W innym artykule w "Oslobodjenju" wypowiada się dyrektor sportowy mistrzów Bośni i Hercegowiny Abdullah Ibraković. Po rozmowie z Erminem Avdiciem, jednym z trenerów drużyny, który był w piątek przy Bułgarskiej, wypowiada się on z szacunkiem o zespole Macieja Skorży. - Lech jest faworytem - mówi wprost. - Jest mistrzem kraju, w którym inwestuje się w piłkę o wiele więcej niż u nas. Lech gra zdyscyplinowany futbol, ma swój sposób na grę. Jest dobrze zorganizowanym zespołem.

Gospodarze wierzą w atut własnego boiska, wsparcie kibiców, maksymalne zaangażowanie i walkę do upadłego - takie walory chcą przeciwstawić gościom we wtorkowy wieczór.

Buńczucznych zapowiedzi Bośniaków nie ma, bo w tej edycji pucharów stracili już dwa zespoły - to Olimpik Sarajevo, odpadł po dwóch remisach ze Spartakiem Trnava, oraz Żrinjski Mostar, który został wyeliminowany przez Szirak Giumri. Żeljeznićar Sarajewo z kolei dwa razy pokonał Maltańczyków z Balzan FC, ale nie zachwycił. Dlatego dziennik "Dnevni Avaz" pisze wprost, że FK Sarajevo i Żeljeznićar (gra w eliminacjach do Ligi Europejskiej z Ferencvarosem Budapeszt) muszą bronić honoru bośniackiej piłki. Porażkę ekipy z Mostaru nazywa kompromitacją. "Straciliśmy już dwa zespoły w pucharach - to pokazuje siłę naszego futbolu" - komentuje dziennikarz.

Niejako na przekór tym smutnym konkluzjom wypowiada się w piśmie "Sportske Novosti" stoper FK Sarajevo Tomislav Barbarić, który przyznaje, że cieszy się z możliwości gry przeciwko Lechowi Poznań. - Wszyscy jesteśmy świadomi znaczenia tego meczu i wiemy, co dla naszych kibiców i dla Sarajewa oznaczałoby zwycięstwo. Zrobimy wszystko, by osiągnąć dobry wynik, włożymy w ten mecz całe serce i przy wsparciu naszych kibiców jesteśmy w stanie awansować do następnej rundy - mówi.

Zdjęcie PUMA DOMOWA Koszulka Meczowa LECH POZNAŃ 741038-02 Zdjęcie PUMA Wyjazdowa Koszulka LECH POZNAŃ 743261-03 Zdjęcie Torba PASO Lech Poznań 82-182B
PUMA DOMOWA Koszulka Meczow... PUMA Wyjazdowa Koszulka LEC... Torba PASO Lech Poznań 82-1...
Sprawdź ceny » Sprawdź ceny » Sprawdź ceny »
źródło: Okazje.info


Więcej o: