Stilonowcy szykują się na puchar. Mecz z Kotwicą obejrzy 3 tysiące kibiców

Piłkę nożną mamy w Gorzowie jedynie na czwartym poziomie, ale jest szansa jak najdłużej podelektować się rywalizacją na znacznie wyższym poziomie. To z racji występów - mamy nadzieję, że nie skończy się na jednym meczu - Stilonu w Pucharze Polski na szczeblu centralnym. Pierwsze starcie w rundzie wstępnej już w następną sobotę. - Teraz tylko trzeba pokazać klasę na boisku i przede wszystkim na trybunach - powiedział mecenas Jerzy Synowiec, który zrobił wiele, aby kibice mogli zobaczyć spotkanie z Kotwicą Kołobrzeg.
Gorzów.sport.pl i dziennikarze Gazety bliżej Ciebie - znajdź nas na Facebooku!

Nasi piłkarze mają za sobą towarzyską grę z rewelacją ostatniej edycji Pucharu Polski. Przegrali dziś z Błękitnymi w Stargardzie Szczecińskim 1:3. Gole padały w drugiej połowie. Pierwszy trafił dla gospodarzy Patryk Bednarski, wyrównał Rafał Świtaj, a w końcówce spotkania dwie bramki dla naszych przeciwników strzelił Sebastian Inczewski. - Przygotowaniami kierujemy tak, aby do pucharowych potyczek przystąpić w jak najbardziej optymalnej formie, bo to dla nas, dla klubu, ważna sprawa, szansa pokazania się szerszej publiczności - zapowiadał trener Stilonu Artur Andruszczak.

W rundzie wstępnej PP (to nagroda za wygraną w sezonie 2014/15 w województwie lubuskim) trafiliśmy na drugoligowca - Kotwicę Kołobrzeg. I natychmiast zaczęły się problemy, bo z tym klubem sympatyzują fani Stali Gorzów, a do stilonowców zapewne dołączą fani Chrobrego Głogów. To będzie mecz podwyższonego ryzyka, ale trzeba zrobić wszystko, aby wygrał sport, piłka nożna. Właśnie od takich zwycięstw czasami zaczyna rodzić się coś fajnego...

Pierwszą wygraną jest zaufanie dla gorzowskiego klubu i zgoda na obecność kibiców na trybunach. - Wszyscy, którzy mieli podjąć tą ważną dla losów piłki decyzję spotkali się i doszli do wnioski, że w czasie tego widowiska może być bezpiecznie. Osobiście głęboko wierzę, że tak będzie - mówił pomagający piłkarzom Stilonu mecenas Jerzy Synowiec. - Gorzów potrzebuje nowoczesnego stadionu i porządnego futbolu, a nie zakazów i barier, których nie da się ominąć. Tylko w ten sposób mamy szansę wyjść z zaścianka. Niech mecz z Kotwicą i wierzę, że kolejne pucharowe starcia, będą sportowym świętem.

Do sprzedaży trafiło 3 tysiące biletów. Wszelkie informacje, gdzie można kupić wejściówki i jakie mecz podwyższonego ryzyka stawia obowiązki wobec kibiców, znajdziecie pod tym linkiem.

W sobotę 18 lipca o godz. 17 widzimy się na stadionie i czekamy na wielkie, wyłącznie piłkarskie emocje...