Artur Szalpuk: Gra w kadrze to spełnienie moich marzeń

Artur Szalpuk, nowy przyjmujący Cerradu Czarnych, w przerwie pomiędzy zgrupowaniem reprezentacji Polski a wyjazdem na finał Ligi Światowej do Rio De Janeiro gościł w Radomiu. Siatkarz spotkał się z dziennikarzami oraz jednym ze sponsorów radomskiego reprezentanta w PlusLidze.
OD 1 LIPCA ARTUR SZALPUK JEST ZAWODNIKIEM CERRADU CZARNYCH. Z 20-LETNIM SIATKARZEM DUŻE NADZIEJE WIĄŻE ZARÓWNO KLUB, JAK I REPREZENTACYJNI TRENERZY. Z TZW. KADRY B PRZYJMUJĄCY POWOŁANY ZOSTAŁ DO EKIPY STEPHANE'A ANTIGI, KTÓRA W NAJBLIŻSZĄ SOBOTĘ POLECI DO BRAZYLII NA FINAL SIX LIGI ŚWIATOWEJ. TYMCZASEM W ŚRODĘ 8 LIPCA W SALONIE PEUGEOTA PRZY UL. KOZIENICKIEJ W RADOMIU JEGO WŁAŚCICIEL, A NA CO DZIEŃ JEDEN ZE SPONSORÓW DRUŻYNY ROBERT PRASEK PRZEKAZAŁ POPULARNEMU "SZALUPIE" KLUCZYKI DO NOWEGO MODELU PEUGEOTA 3008. OCZYWIŚCIE W BARWACH CERRADU CZARNYCH RADOM.

Rozmowa z Arturem Szalpukiem, siatkarzem Cerradu Czarnych

Kamil Wrona: W ostatnim czasie notuje pan same sukcesy. Dobre występy w PlusLidze zaowocowały powołaniem do kadry B, a ostatnio do pierwszej reprezentacji dowodzonej przez Stephane'a Antigę. Czy to duży przeskok?

Artur Szalpuk: Tak, są różnice taktyczne i w umiejętnościach poszczególnych zawodników. W kadrze B było kilku naprawdę bardzo dobrych graczy, a w seniorach są już tylko tacy. Są to perfekcjoniści, jest to ogromny przeskok. W życiu miałem takie dwa: z siatkówki juniorskiej na seniorską i teraz spotkał mnie drugi, z kadry B do kadry A. Nie spodziewałem się w ogóle, że spotka mnie tak szybka szansa debiutu. Jest to spełnienie moich marzeń, jestem bardzo szczęśliwy.

Na czym polegają te zmiany? Trudniejsze jednostki treningowe?

- Kiedy wcześniej byłem już na konsultacjach w kadrze A, było tyle samo jednostek treningowych co teraz. Tak samo ciężkie. Ze względu na pięć tygodni podróży chłopaków podczas Ligi Światowej teraz było już trochę lżej.

W Spale zebrała się piętnastka siatkarzy, która pod wodzą selekcjonera reprezentacji Polski będzie trenowała przed turniejem Final Six Ligi Światowej 2015 w Rio de Janeiro. Znalazło się tam również miejsce dla Artura Szalpuka. Zobaczymy pana na boisku podczas turnieju w Brazylii?

- Myślę, że moja rola ograniczy się do wejścia zadaniowego, na zagrywkę. Jeśli zagram dłużej, to będę zaskoczony. Tym się jednak nie martwię. Myślę, że kiedyś przyjdzie ten czas, że będzie mi dane zagrać więcej. Byłem w Baku, teraz lecę do Brazylii. Nie mam czasu na wakacje, być może na takowe jeszcze przyjdzie czas, ale sądzę, że nikt na moim miejscu by nie narzekał.

Do kadry narodowej siatkarzy przebija się coraz więcej młodszych zawodników...

- Zgadza się. Ja nie jestem może najlepszym przykładem, bo uważam, że takim jest Mateusz Bieniek, nasz środkowy. Naciskam jednak gdzieś tych starszych i staram się z nimi rywalizować na miarę swoich możliwości. Myślę, że moje występy w Azerbejdżanie miały wpływ na decyzję trenera Antigi o powołaniu. Czy po finałach Ligi Światowej dalej będę grał w kadrze A czy B, tego nie wiem. A tak na marginesie, czekają mnie jeszcze mistrzostwa świata juniorów w Meksyku.

Jest pan jedynym reprezentantem Cerradu Czarnych w tej głównej kadrze Polski. Jakie ma pan oczekiwania i co zadecydowało o przejściu z AZS-u Politechniki Warszawskiej do Radomia?

- W miarę swoich możliwości chcę pomóc zespołowi zwyciężać. Natomiast co do swojej osoby, to chcę z roku na rok stawać się coraz lepszym zawodnikiem. Mam nadzieję pomóc Czarnym w odnoszeniu zwycięstw, bo o to przecież w siatkówce chodzi. Na pewno postrzegałem zespół Czarnych nie jako faworyta do wygrania PlusLigi, ale też nie do grania ogonów. Jednym z głównych czynników wyboru nowego klubu na pewno była osoba szkoleniowca, a mianowicie Raula Lozano. Sądzę, że pomoże mi wejść na jeszcze wyższy poziom sportowy.