Ana Otasević, nowa siatkarka Developresu Rzeszów: Polska to optymalny wybór

Ana Otasević, 28-letnia reprezentantka Czarnogóry, podpisała we wtorek kontrakt z Developresem SkyRes Rzeszów, dla którego najbliższy sezon będzie drugim w OrlenLidze. - Wiem, że to drugi sezon dla Developresu w ekstraklasie, ale wiem też, że to drużyna z aspiracjami, choć jeszcze bez sukcesów - mówi siatkarka.

Chcesz wiedzieć wszystko o Developresie Rzeszów? Wejdź na RZESZOW.SPORT.PL



Środkowa bloku z Czarnogóry była pierwszym zagranicznym transferem Developresu w historii. We wtorek zjawiła się w klubie i na konferencji prasowej. Do Rzeszowa przeniosła się ze Słowacji, z wicemistrza tego kraju, Spiski Nova Ves. Indywidualnie została najlepszą blokującą ligi. Z Developresem związała się rocznym kontraktem. - Cieszę się, że tu trafiłam. Dziewczyny są bardzo przyjazne, z czego bardzo się cieszę, ponieważ lubię poznawać nowych ludzi - mówiła.

O swojej karierze

Otasević, choć ma dopiero 28 lat, to zwiedziła już sporo klubów. - Różne czynniki o tym decydowały. Jestem otwartą osobą, jeśli chodzi o poznawania ludzi i miejsc. Zmiany klubów nie były głównie zależne ode mnie, np. tak jak w zeszłym roku. Regularny sezon zakończyłyśmy na pierwszym miejscu, w finałach po ciężkim boju przegrałyśmy i zajęłyśmy ostatecznie drugie miejsce. Niestety, mój klub stracił rację bytu, zbankrutował po uzyskaniu najlepszego wyniku w historii - tłumaczyła siatkarka.

O propozycjach

- Miałam inne propozycje, również wyższe finansowo, niż ta z Develorpesu, m.in. z Kazachstanu. Ale jeśli chodzi o zarządzanie drużyną, dobrego PR, planów, samej ligi, zdecydowaliśmy, że to będzie kierunek optymalny dla mnie - stwierdziła Otasević. - W Polsce zimy są gorsze niż np. w Czarnogórze, ale mam nadzieję, że sponsor zapewni mi dobrą, ciepłą kurtkę - żartowała.

O polskiej lidze

- Dla mnie to pierwsze doświadczenie z ligą polską. W Polsce byłam pięć lat temu na turnieju w Warszawie. Miasto bardzo mi się podoba. Ludzie tutaj różnią się od tego do czego przywykłam we Francji czy Grecji. Jest przede wszystkim bardzo miła atmosfera, typowa słowiańska krew - zauważyła siatkarka, która już podczas pierwszej wizyty w Rzeszowie zaczęła... mówić po polsku. Sporo też rozumie, a od klubu dostanie nauczycielkę języka polskiego.

O reprezentacji

Ana Otasević to etatowa reprezentantka Czarnogóry, choć jej kadra nie należy do najlepszych. - Ale w tym sezonie wygraliśmy turniej małych krajów, zdobyliśmy złoty medal - mówi i dodaje: - Obowiązki w reprezentacji nie będą kolidować z tymi klubowymi, bo dla naszej kadry sezon się już skończył. Nie mam dodatkowych zobowiązań wobec niej, dopiero wiosną.

O sobie

- Lubię słońce, morze. Został mi niecały miesiąc wakacji, więc może wybiorę się do Czarnogóry, gdzie jest bliżej do morza niż w Polsce. Lubię też podróżować i słuchać muzyki - wyjawia reprezentantka Czarnogóry, która pochodzi z Niksica, tego samego miasta, gdzie urodził się Marko Bojić, były siatkarz Asseco Resovii. - Jego ojciec był moim pierwszym trenerem - mówi Otasević.