Płocki wioślarz z kadrą w Portugalii. "Pojawiły się odciski na dłoniach"

- Zdrowie dopisuje, pogoda również, więc nic, tylko cieszyć się słońcem i ciężko trenować - mówi Damian Salak, zawodnik Płockiego Towarzystwa Wioślarskiego, który z kadrą Polski przebywa na zgrupowaniu w Portugalii.
Salak w ubiegłym roku wywalczył z ósemką wioślarską brązowy medal młodzieżowych mistrzostw świata. Został za to nominowany do plebiscytu na Najpopularniejszego Sportowca Roku 2013. I zajął w nim piąte miejsce. Niestety, wioślarz nie mógł być na Płockim Balu Sportu, bo dokładnie tego samego dnia, kiedy sportowcy się bawili (8 lutego), wyjechał z kadrą polskich wioślarzy na zgrupowanie do Portugalii.

- Wszystko jest w jak najlepszym porządku, zdrowie dopisuje, pogoda również, więc nic, tylko cieszyć się słońcem i ciężko trenować. Chociaż na początku pobytu pogoda była w kratkę. Raz padał mocny deszcz, a następnie pojawiało się słońce i nie zawsze wychodziliśmy na wodę - opowiada wioślarz. - Każdy dzień wygląda praktycznie tak samo. Około godz. 7 poranny rozruch biegowy, następnie śniadanie. Później pierwsza sesja treningowa, to już w ramach planu treningowego np. siłownia, zejście na wodę lub ergometr, bądź nawet aerobik. A po południu specjalistyczny trening na wodzie, gdzie pracujemy nad techniką wiosłowania. Już pojawiły się pierwsze odciski na dłoniach, ale nie ma co narzekać, bo to normalna rzecz u wioślarzy czy wioślarek.

Po tak pracowitym i intensywnym dniu wieczorem jest czas na relaks. - Po kolacji już nie mamy zajęć, więc można się skupić na kibicowaniu naszym sportowcom na igrzyskach w Soczi. Albo gramy w bilard lub w tenisa stołowego. Krótko mówiąc, odpoczynek - dodaje Salak. - Mieszkamy w pięknie położonym hotelu w miejscowości Lago Azul. Około 9 km stąd jest najbliższe miasteczko Fereira Do Zezere, gdzie można zrobić zakupy, bo znajduje się tam najbliższy sklep. Ale na miejscu niczego nam nie brakuje, a w szczególności owoców, które rosną na drzewach.

Wioślarze będą na zgrupowaniu w Portugalii do końca lutego. - Później jest przewidziany kolejny obóz, również w Portugalii, ale czy znów pojadę, dowiem się prawdopodobnie w przyszłym tygodniu - wyjaśnia Salak. - Ze wstępnych rozmów wynika, że na drugi obóz mam się wymienić z kolegą, którego trener kadry również chce sprawdzić. To zawodnik, podobnie jak ja, startujący w kategorii młodzieżowej. Wszystkie kolejne zgrupowania to już obozy specjalistyczne i będziemy pracować nad techniką, oczywiście nie zapominając o podtrzymaniu formy. Ergometry i siłownia na pewno się nie zakurzą.

A już 7 marca w sali gimnastycznej ZST nr 70 odbędą się finały Płockich Ergowioseł. Start zawodów o godz. 10. - To impreza, która na stałe wpisała się w kalendarz płockich wioseł. Co roku ścigamy się w przyjaznej atmosferze, można zdobyć ciekawe nagrody, a przede wszystkim pokazać się wszystkim byłym nauczycielom oraz dyrektorom "siedemdziesiątki", której jestem absolwentem. Zachęcam do udziału - podkreśla brązowy medalista młodzieżowych mistrzostw świata.

Więcej o: