One tańczą dla was! Jakie zespoły cheerleaderek ma Warszawa?

Hasao, Bell Arto i Queens - stołeczni kibice kojarzą je ze spotkań siatkówki, piłki ręcznej, futbolu amerykańskiego, a nawet piłki nożnej. Przedstawiamy warszawskie zespoły cheerleaderek.
Hasao tańczyły na Legii

W 2003 roku Hasao jako pierwsze polskie cheerleaderki wystąpiły na spotkaniu piłkarskiej reprezentacji Polski. Niebawem, 2 lutego, dziewczyny pojawią się na meczu futbolu amerykańskiego Polska - Szwecja w łódzkiej Atlas Arenie. Przez prawie dziesięć lat stołeczna grupa wzięła udział w niezliczonej ilości pokazów. Można było ją zobaczyć podczas turniejów badmintona, siatkówki, a nawet zawodach zapaśniczych lub karate. Największą popularność Hasao zyskało jednak dzięki piłce nożnej. Szansę na regularne występy przed większą publicznością dała im Legia. Pierwszy raz przy Łazienkowskiej dziewczyny pojawiały się w 2003 roku. Miały nie tylko urozmaicić widowisko, ale też załagodzić obyczaje panujące na stadionie, który wówczas w przytłaczającej większości wypełniali mężczyźni.

Marcowe spotkanie z Amiką Wronki oglądało na trybunach 10 tysięcy ludzi. Już samo pojawienie się na murawie skąpo ubranych licealistek było dla legijnych fanów sporym zaskoczeniem. Nie wszystkim taniec nastolatek przypadł do gustu. Obie strony potrzebowały czasu. Z kolejki na kolejkę oddźwięk występów stawał się coraz bardziej pozytywny. Dziewczyny spędziły na Legii kilka kolejnych sezonów.



Bell Arto na Narodowym

W ostatnim czasie najwięcej pracy ma prawdopodobnie grupa Bell Arto. Zespół związany z warszawskim AWF-em po raz pierwszy szerszej publiczności pokazał się w 2009 roku. Zaczynał od meczów Polonii 2011, później na koszykarskich parkietach dziewczyny można było oglądać podczas spotkań zawodników Politechniki. 

Dziś zespół kojarzony jest przede wszystkim z siatkówką - tańczy na spotkaniach Siódemki Legionovii i AZS Politechniki. Do tego dochodzą jeszcze występy na meczach Polskiej Ligi Futbolu Amerykańskiego. W poprzednim roku zespół Warsaw Eagles mógł liczyć na ich wsparcie w trakcie sezonu zasadniczego oraz w Superfinale na Stadionie Narodowym, który na obejrzało 23 tysiące osób.

Menedżerem, choreografem i założycielką grupy jest Aneta Bałon - tancerka i uczestniczka wielu programów telewizyjnych, musicali teatralnych w Polsce i za granicą, aktorka kabaretowa, a oprócz tego wieloletnia cheerleaderka. Występy przed kamerami nie są jej obce. Tym samym chce zarazić swoje podopieczne. Ostatnio Bell Arto uświetniło Sylwestrową Moc Przebojów - program emitowany przez telewizję Polsat.



Jazz, dancehall i cheerleading

Na początku swojej przygody z cheerleadingiem jest grupa Queens. Pomysł założenia zespołu zrodził się całkiem przypadkiem, gdy dziewczyny natrafiły na profil drużyny futbolu amerykańskiego Królewscy Warszawa. - Zaintrygował mnie ten jeszcze mało popularny w Polsce sport. Inicjatywa wyszła tak naprawdę ode mnie, a zarząd drużyny Królewscy Warszawa zgodził się, gdyż klub również miał w planach utworzenie grupy cheerleaderek. Zebrałam dziewczyny i tak powstał Queens - opowiada nam kapitan zespołu, Sandra Kostyk. 

Trwające nawet do czterech godzin treningi oraz występy na meczach Królewskich są dla nich kontynuacją przygody z tańcem. Każda z dziewczyn indywidualnie szlifuje swoje umiejętności w różnych technikach jak: jazz, modern jazz, dancehall czy hip -hop. Oprócz tego kilka z nich trenowała lub nadal trenuje akrobatykę, której elementy umiejętnie przemycane są później do układów.

W skład Queens wchodzi jak na razie osiem dziewczyn, ale zespół cały czas poszukuje osób chętnych do współpracy. Kandydatki muszą wykazać się niezbędnymi predyspozycjami. - Kryteria przyjęcia do grupy to na pewno doświadczenie i umiejętności taneczne. Równie ważna jest szybkość opanowania kroków i zapamiętywanie choreografii oraz swój własny styl i płynność ruchu - tłumaczy kapitan Queens.



Więcej zdjęć i informacji o zespołach cheerleaders nie tylko z Warszawy »

Który zespół jest Twoim zdaniem najlepszy?