Jan Peche: "Zmieniłem oblicze polskiego wioślarstwa"

W sobotę odbyły się I Regaty Ósemek Wioślarskich Miast Nadwiślańskich o puchar prezydenta Płocka. Wystartowały w nim trzy najlepsze osady z ostatnich mistrzostw Polski oraz wicemistrzowie Polski juniorów z Płocka.
Wioślarzy mieli do pokonania dystans o długości 5300 metrów z Borowiczek do molo. Już przed startem było wiadomo, że zawodnicy będą musieli sobie radzić w piekielnie trudnych warunkach pogodowych. Silny wiatr, do tego na rzece była wysoka fala, co sprawiało, że do łodzi w szybkim tempie nalewała się woda.

Po krótkiej prezentacji na wodzie - w regatach wzięły udział ósemki seniorów AZS UMK Energa Toruń (mistrzowie Polski), Regionalne Towarzystwo Wioślarstwo LOTTO Bydgostia z Bydgoszczy (wicemistrzowie Polski), PTW Płock (brązowi medaliści) oraz wicemistrzowie Polski juniorów PTW Płock - osady popłynęły w stronę Borowiczek, skąd wioślarze wystartowali.

Zawody zabezpieczali strażacy z OSP Siecień i, jak się okazało - mieli pełne ręce roboty. Na końcowych metrach wyścigu przy starym moście nieoczekiwanie łódź, w której płynęli mistrzowie Polski, zaczęła się topić. Na szczęście nikomu nic się nie stało, a wyścig wygrała osada seniorów z Płocka. Na drugim miejscu linię mety minęła osada z Bydgoszczy, a na trzecim juniorzy z Płocka.

Była też atrakcja dla kibiców, którzy mogli z bliska przyjrzeć się nowoczesnej łodzi wioślarskiej. - Na takich pływa się na najważniejszych imprezach wioślarskich na świecie - opowiada Jan Peche, który od wielu lat zajmuje się sprzedażą sprzętu wioślarskiego. - Ma ok. 18 metrów długości, waży 96 kg, jest wykonana w najnowocześniejszej technologii i kosztuje ok. 200 tys. zł. One się nie starzeją. Jeśli są dobrze użytkowane, mogą służyć ponad 20 lat.

Jednocześnie dodaje: - A sprzęt w wioślarstwie ma ogromne znaczenie. Różnice widać podczas wyścigów, gdzie kiedyś były one liczone w sekundach, dziś są to zaledwie setne sekundy. W latach 70. sam byłem wioślarzem i doskonale wiem, jak bardzo zmienił się ten sport w Polsce. Moja firma działa na rynku polskim od 1999 roku. I jeśli chodzi o sprzęt, to ja zmieniłem oblicze polskiego wioślarstwa. Kiedy przywożę do klubu łódź, to wszyscy czekają na mnie jak na Świętego Mikołaja - mówi Jan Peche. - Zresztą widać to po osiągnięciu osady PTW, która wygrała I regaty ósemek wioślarskich miast nadwiślańskich. Płocczanie płynęli na łodzi Hudson, która została sprowadzona z Kanady. Są one niezwykle szybkie, w tym roku w tej łodzi osada Uniwersytetu Cambridge wygrała wyścig z Oxfordem.