Sport.pl

Rajd Polski: Becksy Williams: Mam nadzieję, że Kubica zostanie w WRC na dłużej

W zeszłym roku rozmawiałam z Yvesem Mattonem, szefem Citroena, który cały czas wierzy, że Kubica może wygrać rajd, mimo swoich ograniczeń. To imponujące, czego on dokonuje na odcinkach specjalnych, bo przecież on w zasadzie prowadzi jedną ręką - mówi Becksy Williams, która wszystkie rajdy MŚ relacjonuje w oficjalnym radiu WRC.
Lubisz Rajd Polski?

- Oczywiście. Po raz pierwszy byłam tu w 2009 roku, gdy był jedną z eliminacji MŚ i wielka szkoda, że zabrakło go w kalendarzu w kilku następnych latach. To bardzo szybki rajd, kierowcy osiągają tu ogromne prędkości, ale to co wywarło na mnie największe wrażenie, to liczba kibiców. To coś naprawdę specjalnego. Kiedy w 2009 roku zakończyliśmy konferencję prasową po rajdzie, widziałam z naszej ciężarówki, która była na wzgórzu nad metą ostatniego odcinka, te tłumy ludzi, które czekały na kierowców. To było jak koncert rockowy! Tyle ludzi czekało na kierowców w parku serwisowym, atmosfera była naprawdę wspaniała. Tak, uwielbiam ten rajd.

Jesteś na wszystkich rajdach WRC, znasz opinię kierowców o różnych imprezach w sezonie. Myślisz, że oni też lubią tu przyjeżdżać?

- Pewnie. Kierowcy uwielbiają rajdy, gdzie mogą wcisnąć gaz do ziemi i jechać na całego. Nie ma tu aż tyle technicznych pułapek, chodzi tu przede wszystkim o prędkość. To dlatego tak lubią tu przyjeżdżać.

Mówisz o wspaniałej atmosferze. To zasługa Roberta Kubicy?

- Myślę, że nie ma to aż takiego związku. W 2009 roku Robert nie był kierowcą rajdowym, nie jechał tutaj, a były tu tłumy. Teraz rzeczywiście może jest jeszcze więcej ludzi, z jego powodu. On świetnie dba o swoich fanów, docenia to, że go wspierają, cierpliwie rozdaje autografy, spędza z nimi czas. Ale polscy kibice świetnie traktują także innych kierowców, dopingują ich. Fani tutaj po prostu uwielbiają przede wszystkim rajdy, a nie poszczególnych kierowców - to sprawia, że atmosfera tu jest tak wyjątkowa.

Gdy słucham wypowiedzi kierowców o Robercie Kubicy, wszyscy podkreślają to, jak bardzo zdumieni są jego osiągami, biorąc pod uwagę jego ograniczenia w związku z nie w pełni sprawną ręką. Jaka czego go przyszłość w rajdach?

- Mam nadzieję, że zostanie tu na dłużej. Włożył w to już tyle pracy, żeby zaadaptować się do samochodu, żeby dopasować do rajdów swój wyścigowy styl jazdy. Byłoby to rozczarowujące, gdyby po takim wysiłku zrezygnował ze startów. W zeszłym roku rozmawiałam z Yvesem Mattonem, szefem Citroena, który cały czas wierzy, że Kubica może wygrać rajd, mimo swoich ograniczeń. To imponujące, czego on dokonuje na odcinkach specjalnych, bo przecież on w zasadzie prowadzi jedną ręką. To naprawdę szokujące. Jeśli dalej będzie się uczył i doskonalił w jeździe, to on może być naprawdę z przodu stawki. Jego tempo już teraz jest jednym z najlepszych.

Żeby wygrywać rajdy, trzeba mieć jedno z najlepszych aut, a to oznacza jazdę dla jednego z zespołów fabrycznych. Kubica twierdzi, że żaden zespół nie będzie ryzykował zatrudnienia kierowcy z takimi ograniczeniami. Ma rację?

- Nie do końca jest tak, jak mówi Robert. Pod koniec poprzedniego sezonu bardzo poważnie zainteresowany nim był Citroen, M-Sport także chciał z nim rozmawiać, więc cały czas ma na to szansę. Potrzeba tylko porozumienia obu stron i właściwej umowy.

Czego możemy oczekiwać od Kubicy w Rajdzie Polskim?

- Robert wygląda na pewnego siebie, z tonu jego głosu można wywnioskować, że czuje się też dobrze. A jeśli on się czuje dobrze, to zazwyczaj widać to po jego jeździe. Jego atutem jest to, że on nie odczuwa presji związanej z tym, że jedzie przed swoimi kibicami. To nie taki typ kierowcy. Możemy mieć nadzieję na dobry wynik, na odcinku testowym już było dobrze i jeśli od pierwszych kilometrów będzie tak jechał, to będzie kluczowe.

Kto na Mazurach może pokonać Sebastiana Ogiera?

- Trudne pytanie. Jeśli jest w formie i nie roztrzaska samochodu na odcinku testowym, to może to być Kris Meeke. Prawdę mówiąc, nie sądzę, by tak "rolka" na testowym odcinku sprawiła mu problemy. Meeke jest niesamowicie szybki i jeśli potrafi utrzymać to tempo przez dłuższą chwilę, to on jest tym, który może pokonać Ogiera.

A co z Thierry'm Neuvillem? On w zeszłym roku dojechał tu na podium.

- Tak, masz rację. Thierry mógłby już dziś być głównym rywalem Ogiera, ale jego samochód nie jest na tyle konkurencyjny. Jeśli miałby do dyspozycji auto, które Hyundai szykuje na przyszły rok, byłoby o wiele bardziej interesująco. Byłam na testach i auto zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Kierowcy też byli zachwyceni, ale tam jest jeszcze trochę do zrobienia. W tegorocznym rajdzie Neuville może bić się o czołówkę, ale nie wiem, czy auto wytrzyma trudy rajdu.

Volkswagen znów dominuje w WRC. Który z rywali jest najbliżej - Hyundai czy Citroen? A może M-Sport?

- To bardzo trudne pytanie, bo jest wiele różnych czynników, które na to wpływają, takich jak np. forma kierowcy. Jeśli Kris Meeke będzie jechał dobry rajd, to może to być Citroen. Hayden Paddon w Hyundaiu był niesamowity na Sardynii i ciekawe, co pokaże tutaj, bo on mówi, że włoskie oesu nie do końca mu pasowały, a zajął doskonałe drugie miejsce. A mówi, że w polskie odcinki bardzo mu leżą. Ott Tanak mówi, że będzie tu ostro cisnął, więc trzeba na niego uważać, bo to są drogi bardzo zbliżone do tych, które zna z Estonii.

W WRC2 pojedzie Krzysztof Hołowczyc, który zna te drogi jak własną kieszeń. Jego rywalem będzie m.in. Nasser Al-Attiyah, z którym doskonale znają się z Rajdu Dakar. Kto wygra dakarowy pojedynek?

- Nasser! Katarczyk jechał w tym sezonie w 10 rajdach, wygrał dziewięć z nich. On jest w "gazie". Nie wolno nigdy stawiać przeciwko niemu, mimo że konkurencja w WRC2 jest ostra, to myślę, że on to wygra.







Więcej o: