Liga Europy. Legia Warszawa - Club Brugge. Transmisja w TVP. Gdzie obejrzeć? Relacja LIVE

Mecz Legia Warszawa - Club Brugge w Lidze Europy rozpocznie się w czwartek 22 października o 21:05. Transmisja telewizyjna w TVP Regionalna. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE.

Belgowie też zaczęli od dwóch porażek, dlatego oba zespoły grają dziś o wszystko. Kto wygra, będzie miał szansę, by gonić Napoli i Midtjylland. Aby pogoń Legii była skuteczniejsza, właściciele wymienili trenera.



Henning Berg miał bardzo udany bilans w Europie (16 zwycięstw - 1 remis - 5 porażek), ale tegoroczną fazę grupową zaczął źle. Wyrzucono go za wyniki krajowe, ale właściciele nie mają też wątpliwości, że Legia nie wyszłaby z zapaści także w pucharach. "Piłkarze już nie reagowali na to, co mówił Berg" - usłyszeliśmy ostatnio w klubie.

 

W lidze ryzykownie, a w Europie?



Kierownicę przejął Stanisław Czerczesow i Legia w pierwszym meczu ligowym walczyła agresywniej o przejęcie piłki. Zasieki ustawiała wyżej, grała też bardziej otwarcie. Wygrana 3:1 z Cracovią rozgrzała publikę. Piłkarze wyglądali, jakby ktoś odciążył ich głowy od nadmiaru schematów taktycznych i pozwolił cieszyć się grą. Ale nowy styl okazał się również ryzykowny, bo stwarzał rywalom sporo okazji strzeleckich. Taki futbol bardziej pasuje do meczów w mniej wymagającej ekstraklasie niż w europejskich pucharach. - Po zmianie trenera trochę mniej kalkulujemy. Odważniej gramy w obronie - mówił obrońca Igor Lewczuk.


Jakie oblicze Legia Czerczesowa pokaże w Europie? Rosjanin trzykrotnie startował w pucharach, dwukrotnie dobrnął do wiosny (Puchar UEFA 2007/08 ze Spartakiem Moskwa; Liga Europy 2014/15 z Dynamo Moskwa), nie miał jednak szczęścia w eliminacjach Ligi Mistrzów. W 2007 r. efektowne kontry jego Spartaka i strzały z jedenastek zatrzymywał Artur Boruc i Celtic awansował do fazy grupowej. Rok później Czerczesow został zwolniony po porażce 1:4 z Dynamem Kijów. Rosjanie grali wtedy fatalnie w defensywie, obrońcy nie wracali na pozycje, ataki kijowian zaskakiwały zawodników Czerczesowa.


Czerczesow to nie laik



Największy sukces w pucharach Rosjanin osiągnął w poprzednim sezonie. Dynamo Moskwa w grupie LE zdobyło komplet 18 punktów, choć rywalizowało z Panathinaikosem, PSV i Estoril. W stylu Dynama z tamtych meczów można się doszukać podobieństw do pierwszego spotkania Rosjanina w Legii. W czterech Dynamo miało częściej piłkę niż rywale, ale w niektórych - jak Legia z Cracovią - zespół Czerczesowa szedł na wymianę ciosów.



Nie zdobywał wielu bramek (9). Cztery wbił po kontrach, w tym dwie - z Estoril i Panathinaikosem - po agresywnym pressingu na połowie rywala, podobnym do tego w meczu z Cracovią. Cztery wpadły po ataku pozycyjnym, jedna po stałym fragmencie. Wygrane z PSV dały bramki w ostatnich sekundach, czyli znów istotna była determinacja.



Trzeba jednak pamiętać, że Czerczesow w Moskwie miał zdecydowanie lepszych piłkarzy, mógł więc sobie pozwolić na inny futbol. Kevina Kuranyi, Juri Żirkowa, Igora Denisowa, Mathieu Valbuenę, Balázsa Dzsudzsáka czy Christophera Sambę zna w Europie każdy przeciętny kibic piłki nożnej. Michała Kucharczyka, Dominika Furmana i Nemanję Nikolicia - niekoniecznie. Zresztą po swoich debiutanckich 90 minutach Czerczesow trochę kręcił nosem na piłkarzy. - Z Brugią musimy zagrać lepiej niż ostatnio, popełniać mniej niewymuszonych błędów. W niedzielę podobała mi się determinacja. Ale jeżeli będziemy tak prosto tracić piłkę, to może się to na nas zemścić. Gramy u siebie, to nasza przewaga, ale musimy podejść do Brugii z szacunkiem - zakończył Czerczesow.



W poprzedniej kolejce LE Legia w Warszawie mierzyła się z Napoli i ustawiła się głęboko na swojej połowie, czyhając jedynie na ruchy rywala. Przegrała 0:2. Gdy zimą w 1/8 finału LE Czerczesow jako trener Dynama mierzył się z zespołem z Neapolu, nakazał odważniejszą grę. Skończyło się tak samo jak w przypadku Legii - Gonzalo Higuain strzelił trzy gole, Napoli wygrało 3:1 u siebie, w Moskwie było 0:0 i Dynamo nie awansowało do ćwierćfinału.

 

Przewidywane składy:

 

Legia Warszawa: Kuciak - Broź, Rzeźniczak, Pazdan, Brzyski - Jodłowiec, Furman - Guilherme, Duda, Kucharczyk - Nikolić.

 

Club Brugge: Bruzzese - De Fauw, Mechele, Duarte, De Bock - Claudemir, Simons, Diaby, Vanaken, Diercx - Leandro.

 

Nie zagrają:

Legia: Masłowski, Vrdoljak, Żyro (kontuzje).

Brugge: -

 

Transmisja z meczu Legia - Club Brugge w TVP Regionalna. Relacja na żywo w Sport.pl i aplikacji Sport.pl LIVE. Legalny stream internetowy będzie niedostępny.


Dla kogo oni grają. Nastoletnia miss i objawienie ekstraklasy [ZDJĘCIA]