Vuelta Espana 2015. Rafał Majka w piątek powalczy o podium? Jakie ma szanse?

Vuelta Espana 2015. W piątek kolejny etap wyścigu. Rafał Majka zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej i ma szanse na podium. Czy uda mu się awansować?

Krótkie zrywy to było za mało, aby utrącić lidera Vuelta a Espana Toma Dumoulina. Starali się Fabio Aru, Joaquim Rodriguez oraz Alejandro Valverde. I bardzo aktywny w końcówce Rafał Majka. Etap wygrał Nicolas Roche (Sky), który w klasyfikacji generalnej się nie liczy.


Włoch Aru (Astana) miał przed etapem zaledwie 3 s straty do Dumoulina (Giant-Alpecin). Było oczywiste, że spróbuje wyprzedzić Holendra, odrywając się od niego na ostatnim podjeździe na Puerto de la Quesera (1740 m n.p.m.) albo zyskując premie za miejsce na podium etapu.

Okazało się to za trudne. Na podjeździe na przełęcz Quesera lider z Holandii po prostu przylepił się do tylnego koła roweru Aru.

Majka walczył ostro. Chciał zgubić trzeciego w klasyfikacji Rodrigueza z Katiuszy (traci do niego 1,07 s), kilkakrotnie cisnął. Cisnęli też Nairo Quintana i Valverde (obaj Movistar, 5. i 6. w wyścigu). A na koniec przyjechali na metę w Riaza wszyscy razem. Nawet na bonifikaty nie mieli szans, bo udały się wcześniejsze akcje Roche'a, Heimara Zubeldii (Trek) i José Goncalvesa (Caja Rural Seguros).

W piątek zmian w czołówce też nie będzie, bo na trasie 19. etapu są tylko dwa łagodne podjazdy. W sobotę szanse są, i to wielkie. Dzień przed zakończeniem wyścigu kolarzy wymęczonych trzema tygodniami ścigania się czekają cztery premie górskie 1. kategorii.

p>Nowy dom Cristiano Ronaldo. Trochę kiczowaty, nie?