W całym tym ligoświatowym zamieszaniu, siatkarze znaleźli chwilę by zrobić coś dobrego

Kolejna odsłona cyklu "siatkarze chwytają za pędzle dla Fundacji Herosi".

Siatkarze znów zrobili coś dobrego Kolejna odsłona cyklu "siatkarze chwytają za pędzle dla Fundacji Herosi" Siatkarze reprezentacji Polski wraz z trenerem Anastasim namalowali dla Fundacji Herosi różnokształtne skarbonki, które będą sprzedane na aukcjach internetowych Oraz, przede wszystkim, dla ich podopiecznych. Tym razem fundacja namówiła reprezentantów Polski wraz z trenerem Anastasim do malowania różnokształtnych skarbonek przeznaczonych na aukcje internetowe, z których dochód przeznaczony zostanie na zakup pulsoksymetru dla oddziału onkologii Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie. Siatkarze, jak zwykle, do zadania przystąpili ochoczo i z pasją, debiutant w tego rodzaju akcjach, trener Anastasi, wspierał malowanie swojego żółwika nuceniem pod nosem, a weteran twórczości artystycznej dla Herosów, Kuba Jarosz, ubolewał, że w związku ze swoją przeprowadzką do Włoch, nie będzie mógł w przyszłym roku uczestniczyć w malowaniu. Ale to nie koniec niespodzianek. Do udziały w akcji udało się także namówić (nie po raz pierwszy zresztą) reprezentantów Brazylii, których wsparł William Priddy z kadry USA. Więcej informacji, zdjęcia i przede wszystkim linki do aukcji skarbonek znajdziecie na stronie Fundacji Herosi. My przymierzamy się do krowy.

Oraz, przede wszystkim, dla ich podopiecznych. Tym razem fundacja namówiła reprezentantów Polski wraz z trenerem Anastasim do malowania różnokształtnych skarbonek przeznaczonych na aukcje internetowe, z których dochód przeznaczony zostanie na zakup pulsoksymetru dla oddziału onkologii Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

Siatkarze, jak zwykle, do zadania przystąpili ochoczo i z pasją, debiutant w tego rodzaju akcjach, trener Anastasi, wspierał malowanie swojego żółwika nuceniem pod nosem, a weteran twórczości artystycznej dla Herosów, Kuba Jarosz, ubolewał, że w związku ze swoją przeprowadzką do Włoch, nie będzie mógł w przyszłym roku uczestniczyć w malowaniu. Które w Gdańsku wyglądało tak:

Ale to nie koniec niespodzianek. Do udziały w akcji udało się także namówić (nie po raz pierwszy zresztą) reprezentantów Brazylii, których wsparł William Priddy z kadry USA. To naprawdę ujmujący widok, jak oni wszyscy z przejęciem i zaangażowaniem, świetnie się przy tym bawiąc, wspierają inicjatywę fundacji:

Nie płakać!

Więcej informacji, zdjęcia i przede wszystkim linki do aukcji skarbonek znajdziecie na stronie Fundacji Herosi. My przymierzamy się do krowy.