Prosimy, niech ktoś zrobi ładną sesję Łukaszowi Kubotowi

Możemy zrobić nawet minę, przy której oczy kota ze Shreka wymiękną jak Norwegowie przy rzucie Siódmaka.
Prosimy, zróbcie ładną sesję Kubotowi Możemy zrobić nawet minę, przy której oczy kota ze Shreka wymiękną Łukasz Kubot mimo stuprocentowej ciachowości nie ma żadnej fajnej sesji zdjęciowej. To skandal na miarę nieobecności River Plate w argentyńskiej ekstraklasie Łukaszowi Kubotowi nie udał się historyczny wyczyn awansowania do ćwierćfinału londyńskiego turnieju, ale walczył tak dzielnie, a wcześniej tańczył tak pięknie, a jeszcze przedtem wygrał serca kibiców na Roland Garros w Paryżu, że miejsce w ciachowym panteonie należy mu się bezspornie i natychmiast. Oprócz sukcesów sportowych predysponują go do tego oczywiście warunki fizyczne: bycie tenisistą = +10 do ciachowości, biały wimbledoński strój +15, blond, niegdyś długie włosy + 5, ich obcięcie na seksownego jeżyka - kolejne +5, tańczenie kankana, agresywna gra przy siatce, pokonanie Monfilsa, i ogólne bycie awesome +100. Problem jedynie w tym, że naszych zachwytów jakoś zdają się nie podzielać fotografowie całego świata, nie mamy więc za bardzo czego powiesić nad redakcyjnym biurkiem. Łukasz nie ma po prostu fajnych sesji, i jest to skandal na miarę nieobecności River Plate w argentyńskiej ekstraklasie. Zdjęcia z kortu bywają oczywiście apetyczne, ale żądamy dla Łukasza czegoś więcej!

Łukaszowi Kubotowi nie udał się historyczny wyczyn awansowania do ćwierćfinału londyńskiego turnieju, ale walczył tak dzielnie, a wcześniej tańczył tak pięknie, a jeszcze przedtem wygrał serca kibiców na Roland Garros w Paryżu, że miejsce w ciachowym panteonie należy mu się bezspornie i natychmiast. Oprócz sukcesów sportowych predysponują go do tego oczywiście warunki fizyczne: bycie tenisistą = +10 do ciachowości, biały wimbledoński strój +15, blond, niegdyś długie włosy + 5, ich obcięcie na seksownego jeżyka - kolejne +5, tańczenie kankana, agresywna gra przy siatce, pokonanie Monfilsa, i ogólne bycie awesome +100.

Problem jedynie w tym, że naszych zachwytów jakoś zdają się nie podzielać fotografowie całego świata, i jedyne co możemy sobie powiesić nad redakcyjnym biurkiem, to jak na razie to:

Łukasz Kubot

Owszem, skserowałyśmy dwadzieścia razy, żeby starczyło na wytapetowanie małej ściany w łazience, ale ciągle nam mało. Łukasz nie ma po prostu fajnych sesji, i jest to skandal na miarę nieobecności River Plate w argentyńskiej Ekstraklasie. Zdjęcia z kortu bywają oczywiście apetyczne, ale żądamy dla Łukasza czegoś więcej! Oto nasze kategoryczne postulaty grzeczne propozycje:

***Ocknij się panie Giorgio Armani. Skoro Rafa Nadal może wypinać dla Ciebie pupę, to czemu nie nasz Łukasz?

***Reklama zegarków? David Ferer dał radę, więc Kubot też podoła. Nie trzeba by od razu naśladować całej tej wiktoriańskiej stylizacji, Łukasz tylko w zegarku byłby zupełnie zadowalający.

***Podarty podkoszulek. no bo chyba zgodzicie się, że Kubot bardziej pasuje na Marlona Brando niż Fernando Verdasco...

Marlon Brando

FErnando Verdasco

Łukasz Kuibot

(zdjęcie Kubota zamieściła malami)

***Reklama czekoladek. Tylko tym razem to MY wystąpimy w rolach celniczek:

***Reklama strony Łukasza na facebooku. Tylko tym razem to MY wystąpimy w roli ludzi, którzy "lubią to":

***No dobra, to może chociaż jakaś mała sesyjka dla GQ? Anyone?

 

rybka

 

PS. A ten Feliciano Lopez wcale nie jest aż taki ładny:

Feliciano Lopez

PS2. No dobra, jest:

Feliciano Lopez