Różowy Raport Specjalny: tulenie, topless i odważny dwunastolatek

Bo dla RRS oraz dla żądnych rozkosznych filmików, zadziwiających fotek i nowych sensacji ciachoczytelniczek nie istnieje takie pojęcie jak ?wakacje?.
Różowy Raport Specjalny Tulenie, topless i odważny dwunastolatek Ostatnio nie warto oglądać zdjęć Pato z plaży, zwłaszcza jeśli macie uczulenie na blondi w bikini, gdyż na większości Barbara Berlusconi oblepia jego ciało Na początek mała podróż do przeszłości, do czasów gdzie nikomu nie były w głowie letnie plażowe przyjemności, a największym lansem było pojawienie się na ślubie księcia Williama i Kate. Ian Thorpe, ciacho zwykłe skłaniające nas do iście ambiwalentnych uczuć (raz obwołujemy go antyciachem dnia, drugi najlepszą klatą mokrego sportu) miał szczęście dostąpić tego zaszczytu, a teraz my mamy to szczęście, by na archiwalnych fotografiach podziwiać jego nieskończenie piękne rysy twarzy i kiwać głową z uznaniem nad chwytającą za serce klasycznością kroju fraka. Znaczne odbiegnięcie jednak od plażowo-półnago-wodnych klimatów nie jest o tej porze rok zwyczajnie możliwe, a właściwie to byłoby nam całkiem nie na rękę, zważając na rzadką do tej pory okazję do oglądania krajobrazów pt. "Pato topless" oraz "Pato w innym stroju niż trykot Milanu". Na waszym miejscu jednak nie cieszyłybyśmy za bardzo, zwłaszcza jeśli posiadacie uczulenie na blondynki w bikini, gdyż jedna z nich, Barbara Berlusconi, na większości zdjęć oblepia jego ciało. Na rozluźnienie trochę rozkoszy prosto od samego Cristiano, choć nie jest to bynajmniej rozkosz, do jakiej przywykłyśmy za jego sprawą. Zamiast posmarowanego oliwką ciała w bieliźnie Armani mamy ciało zakryte od stóp do głów getrami, bluzami i innymi zbędnymi elementami garderoby. Zamiast pokojówki w przykrótkiej spódniczce jest uroczy dwunastoletni chłopczyk. A wszystko to zaś przy okazji pojedynku, który toczą między sobą obaj panowie, a który sprawia Ronaldo tyle beztroskiej, dziecięcej radości, jak nam jego oglądanie.

*** Na początek mała podróż do przeszłości, do czasów gdzie nikomu nie były w głowie letnie plażowe przyjemności, a największym lansem było pojawienie się na ślubie księcia Williama i Kate. Ian Thorpe, ciacho zwykłe skłaniające nas do iście ambiwalentnych uczuć (raz obwołujemy go antyciachem dnia, drugi najlepszą klatą mokrego sportu)miał szczęście dostąpić tego zaszczytu, a teraz my mamy to szczęście, by na archiwalnych fotografiach, odnalezionych przez M. podziwiać jego nieskończenie piękne rysy twarzy i kiwać głową z uznaniem nad chwytającą za serce klasycznością kroju fraka. Lubimy to.

Ian Thorpe


Ian Thorpe

*** Znaczne odbiegnięcie jednak od plażowo-półnago-wodnych klimatów nie jest o tej porze rok zwyczajnie możliwe, a właściwie to byłoby nam całkiem nie na rękę zważając na rzadką do tej pory okazję do oglądania krajobrazów pt. "Pato topless" oraz "Pato w innym stroju niż trykot Milanu". Na waszym miejscu jednak nie cieszyłybyśmy za bardzo, zwłaszcza jeśli posiadacie uczulenie na blondynki ze znacznie-zbyt-dobrą-figurą i w bikini, gdyż jedna z nich, Barbara Berlusconi, na większości zdjęć oblepia jego ciało.

Alexandro Pato

Alexandro Pato

Alexandro Pato

Alexandro Pato

Alexandro Pato

(podziękowania na nadesłania zdjęć wędrują do rossonery!)

*** Przy tym wszystkim nie możemy sobie pozwolić na całkowity wakacyjny relaks, zatracenie szybkości w kojarzeniu faktów, czy też nie daj Boże, umiejętności wykrywania ciach w dowolnym środowisku i o dowolnym okresie w historii, z naciskiem na te minione - Wally czyha wszędzie. Dziś na przykład są tą zdjęcia nadesłane do nas przez fabrique3, która specjalnie dla nas obrabowała rodzinny album Barcy z kilku grupowych fotek z różnych roczników, by nie tylko wywołać kilka "Awwwwww" w naszej redakcji piątkowym popołudniem, ale by sprawdzić, czy tak jak dziś rozpoznamy piłkarzy Blaugrany nawet w kamuflażu z prehistorycznych fryzur i strojów. Za poziom trudności możecie uznać rozmiar zdjęć, nie dużo większy od znaczka pocztowego.

FC Barcelona

FC Barcelona

FC Barcelona

*** Na rozluźnienie trochę rozkoszy prosto od samego Cristiano, choć nie jest to bynajmniej rozkosz do jakiej przywykłyśmy za jego sprawą. Zamiast posmarowanego oliwką ciała w bieliźnie Armani mamy ciało zakryte od stóp do głów getrami, bluzami i innymi zbędnymi elementami garderoby. Zamiast pokojówki w przykrótkiej spódniczce jest uroczy dwunastoletni chłopczyk. A wszystko to zaś przy okazji pojedynku, który toczą między sobą obaj ?panowie?, a który sprawia Ronaldo tyle beztroskiej, dziecięcej radości, jak nam jego oglądanie.

(za przysłanie do nas filmiku z Cristiano dziękujemy Muslerze!)

*** To jednak nie wszystkie słodkości przez nas przygotowane, a Królewscy najwyraźniej w ten weekend zapragnęli całkowicie wykończyć przyciski "A" i "W" na naszej klawiaturze. A tak właściwie to nie tylko przyciski..

buuum!

Teraz dzieje się to za pomocą kiniak97, która postanowiła nam dostarczyć ten oto poniższy filmik z dopiskiem będący tylko przedsmakiem tego co nas czeka: "Ohhooohoo.. ile tu tulenia!". I choć my same nie za bardzo wiemy o co w tym wszystkim chodzi, gdzie, po co i dlaczego, to trwający przez 100% filmiku uśmiech Kaki o szerokości dobrych kilkudziesięciu centymetrów, uroczy chłopiec z fryzurą na Davida Luiza, którego Brazylijczyk słucha z chwytającą za serce uwagą oraz rozkładające nas już całkowicie na łopatki tulenie, przytulanie, tulenie, głaskanie, poklepywanie, tulenie, sprawia, że naprawdę mało nas to obchodzi.

Różowego weekendu!

marina

Więcej o: