Wiemy nieco więcej na temat nagiego Andy'ego Murraya

A w bonusie mamy dla Was nagiego Rafę Nadala.

Zaraz po zakończeniu French Open zastanawiałyśmy się, co właściwie robi nagi Andy Murray w towarzystwie wielkiego kciuka obwieszczającego, że ową nagość ktoś "lubi". Teraz, za sprawą Klaudii, wiemy nieco więcej - otóż reklama, którą za chwilę zobaczycie, to nic innego jak zachęta, żeby zbliżyć się do Andy'ego. Jak? Za pomocą jego fanowskiej strony na facebooku.

Poza tym, że część z nas rzeczywiście chciałby znaleźć się tak blisko Andy'ego, i to bez żadnych wirtualnych zapośredniczeń, to trzeźwą częścią naszego umysłu myślimy sobie, że pod płaszczykiem uśmiechów i lekkiego, beztroskiego tonu, powyższy filmik przedstawia w istocie dosyć gorzką refleksję na temat tego, co robi z nami facebook. No ale tak długo, jak długo możemy być w łóżku bądź pod prysznicem Murraya - nie przeszkadza nam to.

Andy nie jest jednak jedynym tenisistą, który w ostatnim czasie zdecydował się na porzucenie ubrań. Rozemocjonowana ditsik donosi nam o występie Rafy Nadala w najnowszym numerze Harper's Bazaar, występie dużo bardziej klasycznym, by nie rzec nawet konserwatywnym niż wybryki Andy'ego, ale drogie Panie - konserwatyzm nigdy jeszcze nie był tak gorący...

 

Za info o reklamie z Andym dziękujemy Klaudii, a z rozebranego Rafę - ditsikowi.